Dominika Kozłowska czerwiec 2021

Troska o samego siebie

Wcześniejsze przemiany technologiczne dokonywały się wolniej i słabiej ingerowały w nasz układ nerwowy, dlatego nie odczuwaliśmy tak mocno społecznych i jednostkowych skutków ich działania. Dziś już wiemy, że życie w cyfrowym świecie pogarsza nasz dobrostan, a nawet przyczynia się do rozwoju zaburzeń i uzależnień.

Artykuł z numeru

Ucieczka od przebodźcowania

Premiera pierwszego modelu smartfona miała miejsce w 2007 r. W bardzo krótkim czasie od tego wydarzenia rozwinęła się tak mocno i upowszechniła tak szeroko, że całkowicie zdominowała nasze życie. Dziś większości z nas trudno obyć się bez telefonu z dotykowym ekranem i aplikacjami. I znaleźć w swoim życiu obszar wolny od wpływu technologii.

Nie jestem ani bezkrytyczną technoentuzjastką, ani technosceptyczką. Dorastałam w epoce przed tym technologicznym przełomem. Dlatego również na własnym przykładzie widzę, jak bardzo zmienił on nasze codzienne praktyki. Wcześniejsze przemiany technologiczne dokonywały się wolniej i słabiej ingerowały w nasz układ nerwowy, dlatego nie odczuwaliśmy tak mocno społecznych i jednostkowych skutków ich działania. Dziś już wiemy, że życie w cyfrowym świecie bez reguł i zasad pogarsza nasz dobrostan, a nawet przyczynia się do rozwoju zaburzeń i uzależnień. Stąd coraz większa liczba badań nad wpływem cyfrowych technologii na nasz mózg i cały organizm. Stąd też liczne poradniki podsuwające rozmaite sposoby na zdrowy sposób korzystania z technologii. Trudność wiąże się z tym, że w fazie projektowania nowych rozwiązań uwzględniana jest wiedza na temat sposobu działania naszego układu nerwowego i schematów zachowań – producenci smartfonów chcą, żeby stał się on dla nas stałym towarzyszem życia, od którego nie będzie można się oderwać.

Najpiękniejszy polski magazyn intelektualny

Ciesz się z darmowej dostawy
i dostępu do e-wydań

Prenumeruj znak

Z jednej strony, pragmatycznej, umiem wskazać bezsporne zalety digitalizacji naszego codziennego życia – choćby w czasie pandemii okazało się, że możemy dzięki niej zdalnie uczyć się i pracować, zmniejszając ryzyko zakażenia. Z drugiej jednak, w perspektywie egzystencjalnej i duchowej, technologia sprzyja naszej naturalnej skłonności do dystrakcji i ulegania rozproszeniu. Sięgnęłam znów ostatnio po Myśli Blaise’a Pascala, a szczególnie po rozważania o roli rozrywki w naszym życiu, by przekonać się, jak dalece jesteśmy wciąż tymi samymi ludźmi. Stan człowieka – pisze Pascal – to „niestałość, nuda, niepokój”. „Nie owego miękkiego i spokojnego używania, które pozwala nam pamiętać o naszym stanie, szukamy, (…) ale zgiełku, który odwraca nasze myśli i jest dla nas rozrywką”. Pamiętam rozmowę z Bartłomiejem Dobroczyńskim opublikowaną w miesięczniku „Znak” kilka lat temu. Nosiła ona tytuł Cud jest nieudolny. Dlaczego uzdrowienie paralityka czy wskrzeszenie Łazarza jest nieudolnym cudem? Dlatego że Łazarz i tak w końcu umrze. Paralityk został uzdrowiony, ale on również kiedyś umrze. Cud nie zmienia naszej ludzkiej kondycji w sposób trwały. Tak też technologia – mimo całej cudowności swych dokonań – nie uwolni nas od wszelkich naszych słabości i wad. A niektóre jeszcze spotęguje.

Nie jestem ani bezkrytyczną technoentuzjastką, ani technosceptyczką. Dorastałam w epoce przed tym technologicznym przełomem. Dlatego również na własnym przykładzie widzę, jak bardzo zmienił on nasze codzienne praktyki.

W tym numerze polecam też materiał otwierający dział Ludzie–Książki–Zdarzenia, w którym znajduje się omówienie monumentalnej pracy Dezorientacje będącej wyborem tekstów z polskiej literatury zawierających queerowe wątki. Odmienne spojrzenie na kanon pozwala dostrzec, że nasza kultura ukształtowana jest z jednej strony poprzez silne normatywne oczekiwania, a z drugiej, że polska literatura to piśmiennictwo „odmienności” i „dziwactwa”. Takiego odczytania polskiego kanonu, zwłaszcza romantycznego, uczyła nas Maria Janion. „Inność” okazuje się więc istotną cechą polskości.

Podejmując temat technologicznego przeciążenia, mamy świadomość, że jest to problem mieszkańców świata zachodniego. Dlatego w dziale Społeczeństwo–Świat konsekwentnie piszemy o tych miejscach na świecie, których rozwój przebiega inaczej. W tym wydaniu miesięcznika publikujemy artykuł o Sudanie Południowym. Podobnie jak teksty o kulturze artykuły o świecie również pozwalają zobaczyć nasze własne położenie i kłopoty w szerszym horyzoncie cywilizacyjnym.

Kup numer