Z jednej strony tych, w których wymieniamy się ważnymi doświadczeniami i troskami, pozwalających poczuć połączenie z drugim człowiekiem, zmieniających nas na lepsze. W końcu „konwersacja” i „konwersja” mają ten sam źródłosłów w łacińskim convertere oznaczającym obracanie się, zmienianie się. Naprawdę dobre dyskusje – jak dobra powieść albo film – mogą popchnąć nasze życie w nieco innym kierunku. Z drugiej strony chodzi też o rozmowy płynące w swobodnej atmosferze, ale w których są humor, lekkość i wzajemna ciekawość. Gdy dochodzi do takiego spotkania, jest to święto, czuję, jakbym znalazł skarb, którym okazuje się nasza wspólna obecność.
Czy takich rozmów jest mniej niż dawniej? Nasza współpracowniczka dziennikarka Paulina Wilk napisała mi, że o dobrych rozmowach warto pogadać z kimś, „kto kiedyś godzinami rozmawiał przez telefony stacjonarne nad filiżanką z fusami kawy po turecku, gasząc peta na pecie. Jak moja mama z przyjaciółkami z drugiego końca Polski i jak intelektualiści, którzy wierzyli, że da się zrobić lepszy świat. Jakby rozmawiał na śmierć i życie i nie oglądał się na to, jak będzie przyjęty. I ktoś, kto miał czas rozmawiać. Teraz częściej imitujemy rozmowy. To pozowanki”. Rzeczywiście mamy do czynienia ze zjawiskami, które rozmowie dziś nie sprzyjają: szybkie tempo życia, ciągłe podłączenie do sieci, zamykanie się po pracy w stricte rodzinnym kręgu etc. Wierzę jednak, że nie jesteśmy wcale na straconej pozycji.
W tym numerze „Znaku” zastanawiamy się, co zrobić, żeby nasza komunikacja w związkach, z przyjaciółmi i znajomymi, a także z osobami, które dopiero poznajemy, była lepsza, ciekawsza, bardziej satysfakcjonująca. Myśląc o tym temacie, spisałem sobie nawet zestaw sześciu prowizorycznych zasad, których staram się przestrzegać. Może i Państwu się na coś przydadzą?
- Słuchaj uważnie, ale i mów o tym, co dla Ciebie istotne bądź ciekawe. Gdy masz poczucie, że w rozmowie jesteś wyłącznie słuchaczem, często zaczynasz źle myśleć o swoim rozmówcy. Zastanów się przed spotkaniem, czym chciałbyś się podzielić i o co zapytać.
- Jeśli się o coś spieracie, sprawdź, czy potrafisz streścić stanowisko drugiej osoby swoimi słowami tak, że ona dalej się w nim rozpoznaje. Niekiedy dyskutujemy z naszym wyobrażeniem, nie zaś z czyimiś przekonaniami.
- Pomyśl, czego potrzebuje w danej chwili Twój rozmówca: praktycznej rady czy emocjonalnego wsparcia. A może wspólnego milczenia?
- Gdy mówisz o ludziach, których lubisz, kiedy są nieobecni, zastanów się, czy powtórzyłbyś to samo w ich obecności.
- Więcej niż o sukcesach mów o tym, co sprawia Ci trudność. Sukcesy budzą podziw (choć częściej zazdrość), trudności – poczucie wzajemnego zrozumienia i połączenia.
- Szukaj powodu do śmiechu, zwłaszcza w sobie.

