Dominika Kozłowska maj 2012

Kościół obywatelski

Zetrzeć kły ateizmu – taki tytuł nosi artykuł opublikowany w „Naszym Dzienniku”, komentujący fakt powołania parlamentarnego zespołu przeciwdziałania ateizacji. Podczas gdy jedni podejmują instytucjonalną walkę z dyskryminacją ludzi wierzących i wartości chrześcijańskich w życiu publicznym, inni wzywają do przecięcia pępowiny łączącej polski Kościół i parlament: „Wygląda na to, że zamiast demokracji uczestniczącej mamy demokrację rynkowo – konkordatową” – czytamy w tegorocznej „Gazetce Manifowej”. Reaktywny charakter takich działań i brak propozycji pozytywnych rozwiązań, skazują uczestników tego konfliktu na bezowocną wymianę argumentów, na dłuższą metę wyniszczającą dla każdej ze stron.

Artykuł z numeru

Wszyscy jesteśmy chłopami

Wszyscy jesteśmy chłopami

Obserwując tylko tę część dyskusji, chętnie relacjonowaną przez ogólnopolskie media, można odnieść wrażenie, że nie ma w Polsce środowisk zdolnych do zaproponowania alternatywnego sposobu podejścia do problemu. Tymczasem pomiędzy Manifą a powołaniem nowej komisji parlamentarnej, w dniach od 16 do 18 III br. odbywał się IX Zjazd Gnieźnieński, w którym wzięło udział ponad 1000 chrześcijan z Polski i Europy, działaczy wspólnot i organizacji społecznych, także funkcjonujących w instytucjonalnych ramach Kościoła. W tym numerze miesięcznika „Znak” publikujemy przesłanie uczestników Zjazdu.

Można dziś spotkać się z opinią, że skoro Kościół w Polsce jest z tak wielu stron atakowany, w odpowiedzi na to katolicy powinni się stać znakiem sprzeciwu wobec coraz bardziej wrogiego im świata. Wbrew tej postawie, w dyskusjach toczonych podczas Zjazdu powracało przekonanie, że Kościół powinien być raczej znakiem zaangażowania i otwartości, biorąc współodpowiedzialność za budowanie społeczeństwa obywatelskiego, w którym może się rozwijać każdy człowiek i cały człowiek.

Warto spojrzeć na to spotkanie także w szerszym wymiarze. Przesłanie Zjazdu wpisuje się dość dobrze w temat konfliktów religijnych, który podejmujemy w tym miesiącu w dziale „Debaty”. Obywatel to człowiek, który nie szuka wroga, ale stara się w różnorodnym społeczeństwie odnajdywać to, co ludzi może łączyć, a nie dzielić. Obywatelskie zaangażowanie i budowanie kultury praw człowieka może się okazać skutecznym antidotum na instrumentalne wykorzystanie religii do antagonizowania grup wyznaniowych i społecznych.

Pozostaje jednak pytanie: czy Kościół obywatelski może stać się atrakcyjną wizją dla szerszej grupy katolików? Czy głos rozsądku i szczerej ewangelizacji ma szanse wziąć górę nad językiem podziałów?

Kup numer