70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Jak rozmawiać o trudnej przeszłości narodu?

Owocem wolności, którą przyniósł rok 1989, były nie tylko prawa polityczne i gospodarcze, lecz także możliwość swobodnego kształtowania debaty publicznej.

O ile na przyjęcie tych pierwszych byliśmy do pewnego stopnia przygotowani, o tyle skutki likwidacji cenzury zaskoczyły chyba nas wszystkich. Włączenie do wspólnej dyskusji tematów wcześniej obecnych jedynie w przestrzeni prywatnej lub w ograniczonym stopniu na kartach opozycyjnych pism i książek zmusiło nas wszystkich do rewizji dotychczasowego obrazu historii. Ocena powstania warszawskiego, antysemickie zachowania niektórych członków AK, udział Polaków w Zagładzie Żydów, współpraca z PRL-owskim aparatem bezpieczeństwa – to tylko niektóre z obszarów, w których doszło do eksplozji pamięci indywidualnych: naocznych świadków, ofiar i sprawców.

Dyskusje o pamięci historycznej i jej wpływie na wiedzę historyczną należą do jednych z najtrudniejszych doświadczeń ostatnich dwudziestu lat. Z jednej strony pozwalają budować znacznie dojrzalszą tożsamość narodową, uwzględniającą zarówno jasne, jak i ciemne karty historii, z drugiej – przyczyniają się do powstania lub pogłębienia podziałów społecznych. Co zatem zrobić, by pamięć o tragicznych wydarzeniach prowadziła do pojednania, nie do konfliktu? Jak rozmawiać o tych trudnych tematach? Poszukując własnych odpowiedzi na te i podobne pytania, w tym miesiącu przyglądamy się konfliktom pamięci u naszych bliższych bądź dalszych sąsiadów – na Ukrainie, w Bośni, Niemczech i Hiszpanii. Nie chodzi nam, rzecz jasna, o szukanie prostych analogii, łatwo przekładalnych na polskie realia. Z pewnością jednak spojrzenie na doświadczenia innych narodów pozwoli nam z większym dystansem i zrozumieniem oceniać nasze własne zachowania, pozwoli też może zmniejszyć nieco poczucie obcości, które coraz częściej dzieli Polaków gromadzących się na wspólnych obchodach kolejnych rocznic powstania warszawskiego, wybuchu II wojny światowej czy Święta Niepodległości.

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata