70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

fot. Anna Liminiowicz

Lektury na czas niepokoju. Olga Gitkiewicz: Lubię książki, które już czytałam

Mam półkę z książkami, do których regularnie wracam – czasem jakieś pozycje do niej dokładam, inne po namyśle usuwam. To półka kryzysowa, przydaje się w chwilach gorszego nastroju albo gdy zima zbyt długo nie chce minąć. I teraz.

Stalker. Piknik na skraju drogi

Arkadij i Borys Strugaccy, przeł. Irena Landowska

Piknik na skraju drogi Arkadija i Borysa Strugackich jest na tej półce niezmiennie od lat. To dla mnie bardzo ważna książka, dzięki niej sięgnęłam po kolejne książki fantastyczne.

Strugaccy wrzucają czytelnika w środek akcji i niewiele wyjaśniają, prowadząc go przez świat, w którym stalkerzy przemierzają Strefę w poszukiwaniu przedmiotów pozostawionych przez obcych. Didaskalia są niby anglosaskie, ale z każdej strony kapią słowiański zaśpiew i rosyjska melancholia.

To bardzo kameralna, nieprzegadana książka. Jednocześnie nie aż tak dużo science w tym fiction – więcej rozważań o tym, czym jest szczęście, poświęcenie i strata, jak się odnaleźć w świecie, który nagle przestał być oswojony i stał się polem minowym.

Prószyński i Media

Piknik na skraju drogi” Arkadij Natanovič Strugackij - krakowczyta.pl

Na wschód od Edenu

John Steinbeck, przeł. Bronisław Zieliński

O Na wschód od Edenu mówi się, że to jedna z najdoskonalszych powieści XX wieku. Doczekała się wielu profesjonalnych recenzji i analiz, nie czuję się kompetentna, by się z nimi mierzyć – napiszę może, że pierwszy raz przeczytałam ją w liceum, naprawdę dawno temu, i od tamtej pory wracam do niej regularnie.

Moje wydanie ma 850 stron, a w czasach izolacji społecznej doceniam grubość książek. Na tych 850 stronach rozgrywa się saga dwóch rodzin mieszkających w dolinie rzeki Salinas. To pięknie napisana historia ludzi, którzy podejmują złe decyzje, kochają bez wzajemności, walczą o przetrwanie i o samostanowienie. W losach swoich bohaterów Steinbeck rozpisał na nowo przypowieść o Kainie i Ablu. Jest to też opowieść o tym, jak kształtował się amerykański styl życia na prowincji i jak Ameryka stawała się krajem nierówności.

Prószyński i Media

Na wschód od Edenu - John Steinbeck | okładka

Kroniki Amberu

Roger Zelazny, przeł. Blanka Kuczborska i Piotr Cholewa

Gdyby ktoś chciał poczytać o świecie naprawdę innym i dalekim, czysto rozrywkowo, polecam cykl Kroniki Amberu Rogera Zelazny’ego. Najbardziej lubię trzy pierwsze tomy (Dziewięciu książąt Amberu, Karabiny Avalonu i Znak jednorożca, dalej jest słabiej). Językowo to nie są fajerwerki, ale lubię uniwersum Amberu i bohaterów z uprzywilejowanej rodziny, którzy mogą się przemieszczać między światami za pomocą talii kart. Mają nadludzkie zdolności, ale wikłają się w bardzo ludzkie intrygi, walczą o władzę, zawiązują tymczasowe sojusze i zaraz je zrywają.

Zysk i S-ka

Kroniki Amberu. Tom 1 - Roger Zelazny | okładka

Nagle pukanie do drzwi

Etgar Keret, przeł. Agnieszka Maciejowska

Nagle pukanie do drzwi mogę czytać w kółko. Keret jest ponoć jednym z najchętniej czytanych autorów w izraelskich więzieniach, a to dlatego, że większość jego opowiadań można przeczytać w drodze z celi pod prysznic. Są w tym zbiorze niezwykli bohaterowie: ukochana samobójców, ojciec, który za nic nie chce wsiąść do niebieskiego autobusu, morderca zreinkarnowany jako zabawka, rozczarowani kochankowie i pisarz z pistoletem przystawionym do skroni. Zachęcam do lektury cytatem z tekstu o tytule, nomen omen, Zwycięskie opowiadanie: „To opowiadanie nie tylko opowiada, ono również wysłuchuje. Jego ucho, jak to się mówi, jest czułe na wszystkie podszepty publiczności. A jeśli publiczność będzie miała dość i poprosi je, by się skończyło, nie będzie się wlokło noga za nogą ani kurczowo trzymało swojego toku. Po prostu się skończy”.

Wydawnictwo W.A.B.

Nagle pukanie do drzwi - Etgar Keret | okładka

Pustostany

Dorota Kotas

Na koniec zostawiłam dość nową, bo ze stycznia, książkę, którą dołożę na swoją półkę z comfort bookami. To Pustostany Doroty Kotas, spokojne i nastrojowe, z plastycznymi i melodyjnymi frazami.

Jest w Pustostanach sporo prawdziwego życia – brak pracy, codzienne zakupy, spacery z psem, a jednocześnie jest idealna dawka surrealizmu i ciepłego humoru. Czytam je teraz zamknięta w swoim mieszkaniu i bardzo odnajduję się w narratorce, która jest osobna, uważna, krąży po pokoju, gospodaruje zapasami, przestawia talerze, nasłuchuje odgłosów z pustych mieszkań sąsiadów, trochę zgarbiona przemyka po ulicach, jest sobą i nie jest sobą. Czytam ją w ebooku, ale na pewno kupię papierową.

Wydawnictwo Niebieska Studnia

Pustostany - Dorota Kotas | okładka


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter