z Adamem Mrozowickim rozmawia Olga Gitkiewicz

Przyszłość polskiej pracy

W czasie pandemii pracę utracili przede wszystkim ci na „umowach śmieciowych” i samozatrudnieni. Etat chronił przed bezrobociem. Ta sytuacja może sprawić, że będziemy częściej myśleć o sobie jako o pracownikach, którym przysługują określone prawa.

Olga Gitkiewicz

Proszę siadać

Mój dziadek mówił: „O, znowu wychodzisz na lofry”. Moja babcia prostowała: „Idę na ławkę”. Na ich osiedlu przed prawie każdym blokiem, pod drzewami, stały ławki, po jednej na bramę. Popołudniami obsiadywali je sąsiedzi.

Olga Gitkiewicz

Wyjdź na balkon, idzie wiosna

„Z balkonu patrzę na miasto – pisał 16 lat temu Jacek Podsiadło w tomie Kra – puste kartony bloków, zatrzymaną rzekę”

Olga Gitkiewicz

Parking mój widzę ogromny

Najbardziej popularna gra planszowa w Polsce jest też grą miejską. To uniwersalna strategiczna gra interaktywna przeznaczona dla jednej osoby albo dla wielu. Gram w nią czasem, niechętnie, mam słabe wyniki.

Olga Gitkiewicz

Akrobaci już tu nie mieszkają

Przyszli, gdy przestało padać, jakoś po jedenastej. Obaj w naciągniętych na głowę kapturach, nieśli podłużny tłumok i gdyby nie pora, miałabym pewnie kryminalne skojarzenia. Rozwinęli go, zarzucili, a potem ten nieco wyższy odsunął się kilka kroków, oparł o ściankę garażu, wyciągnął z kieszeni smartfon i zaczął pykać, gestem ponaglając tego niższego.

Olga Gitkiewicz

Gniew kobiet

Szantażowano je wyrzuceniem z pracy i z fabrycznych mieszkań, ale się nie ugięły. Mało tego: w kilka dni zatrzymały całą fabrykę. To był pierwszy powszechny strajk robotników w Królestwie Polskim.

Olga Gitkiewicz

Optymalizacja przestrzeni

„Jadą na kwaterę” – usłyszałam któregoś dnia i wpisałam w wyszukiwarkę hasło „kwatery pracownicze”. Tylko w moim niedużym mieście znalazłam kilkadziesiąt takich ofert.

Olga Gitkiewicz

Wiedzieć coraz mniej

Prawie 30% polskich pracowników czuje się niedoinformowanych. Niestety przez lata ćwiczy się nas w tym, by nie domagać się dostępu do informacji.

Olga Gitkiewicz

Ten stolik jest mało stabilny

Kawiarnie stały się nowymi biurami, tu się nie gada, tylko pracuje.

Olga Gitkiewicz

Wkręceni w pracę

– Czy można być zwykłym człowiekiem bez pracy? – zapytał kilka dni temu mój niespełna siedmioletni syn. Powiedziałam mu, że tak; zdziwił się. Ale i ucieszył.

Olga Gitkiewicz

Czego nie widać

Robert Kelly zapomniał zamknąć drzwi, tak potem mówił. A może tylko je przymknął, i to wystarczyło, by jego córka wparowała do gabinetu.

Olga Gitkiewicz

Kiedy stoję, patrzę w okno, krótka chwila

Coś mnie obudziło. Prawdopodobnie śniła mi się wojna, bo teraz codziennie śni mi się wojna. Wysokie budynki bez okien, strome klatki schodowe, potykam się, ukrywam, przeprowadzam kogoś przez pełne ruin miasto. Może jednak uciekam? Nie, zaraz sprowadzam sen na właściwie tory.

Olga Gitkiewicz

Lektury na czas niepokoju. Olga Gitkiewicz: Lubię książki, które już czytałam

Mam półkę z książkami, do których regularnie wracam – czasem jakieś pozycje do niej dokładam, inne po namyśle usuwam. To półka kryzysowa, przydaje się w chwilach gorszego nastroju albo gdy zima zbyt długo nie chce minąć. I teraz.

Olga Gitkiewicz

Skrzynka z narzędziami

Co roku przed 1 lutego minister edukacji publikuje tzw. prognozę zapotrzebowania na pracowników, innymi słowy – listę zawodów przyszłościowych. Na tegorocznej znalazły się 24 profesje. Na samej górze: automatyk, elektromechanik, elektronik, elektryk, kierowca mechanik, mechanik-monter maszyn i urządzeń, mechatronik, murarz-tynkarz, operator maszyn, technik budowy dróg. Patrzę na nią i zastanawiam się, czy to na pewno zawody przyszłości, czy może próby załatania dziur w teraźniejszości.

Olga Gitkiewicz

Żeńską końcówką

Mężczyźni wykonujący zawody tradycyjnie kojarzące się z płcią żeńską automatycznie szukają sobie nazw brzmiących bardziej po męsku. Nie przejmują przyjętych w języku nazw żeńskich i nikogo to nie dziwi. Kobiety, które nie chcą być socjologami, architektami, ministrami, posłami, nadal są narażone na co najmniej kpinę.

Olga Gitkiewicz

Robot szuka pracy

W XIX w. ludzie przeszli z przydomowych manufaktur do fabryk. Dokąd pójdziemy my, gdy nasze miejsca w fabrykach i urzędach zajmą roboty?

Olga Gitkiewicz

Mówię ci, przesuń się

„Oczywiście, że pracuję nad projektem, panie Kaufmann” – powtarzał wielokrotnie Frank Lloyd Wright. Mówił to do słuchawki od czasu, kiedy w grudniu 1934 r. odwiedził Bear Run. To wtedy Edgar J. Kaufmann senior zlecił mu zaprojektowanie letniej posiadłości nad wodospadem.

Olga Gitkiewicz

Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.