Fot. Wydawnictwo Nisza
Ilona Klimek-Gabryś sierpień 2025

Wyprowadzać głowę na spacer

Przyjaźni się z mówiącym, ale głuchym uchem, rozmawia ze zlewem, układa pejzaże ze skomplikowanych liczb, a w chwilach zadumy w barze wyciąga swoje serce spomiędzy żeber, kładzie je na serwecie i obserwuje jego rytmiczny ruch.

Artykuł z numeru

Glukozowe pułapki

Glukozowe pułapki

Łukasz Kaniewski stworzył bohatera, który w 49 purnonsensowych miniaturach nieustannie testuje rzeczywistość i nagina rządzące nią prawa.

W świecie pana O przewracanie oczami nie jest jedynie metaforą, lecz rzeczywistą mocą, która prowadzi do tego, że upadają „ludzie, meble, budynki, całe ulice”. Gdy bohater stacza się z wysokości, obawia się, by z rozpędu nie wpaść do tabeli. Ta mogłaby przecież sprawić, że „utknie w którejś rubryce na dłużej”. A dla pana O ruch jest bardzo ważny. Przede wszystkim często wyprowadza swoją głowę na spacer: wytrąca się z rutyny, ćwiczy wyobraźnię, robi eksperymenty myślowe. Jest także niezwykle uważny na znaczenie słów. Miewa problemy z mową, a nazywanie rzeczy wprost jest dla niego trudne, gdyż – jak podejrzewa – rani w ten sposób rzeczywistość. Choć sam mówi niewiele, zachwyca go moc języka: jego wieloznaczność i zdolność do kreowania alternatywnych światów.

Pan O to idealny towarzysz niespiesznych podróży i spacerów. Gdy w deszczowy dzień przemoczymy buty, obecność takiego kompana sprawi, że na pewno zaraz natrafimy na sprzedawcę okularów, który dobierze nam odpowiednie szkła korekcyjne i modne oprawki, byśmy mogli spojrzeć na tę sytuację z innej perspektywy. W rytmie niespiesznych kroków czasem nie potrzeba niczego więcej.


Łukasz Kaniewski O panu O Wydawnictwo Nisza, Warszawa, 2025, s. 52