fbpx
fot. Wydawnictwo Czarne
Ilona Klimek-Gabryś kwiecień 2024

Wymyślanie tego, co się przeżyło

Lata temu mówiliśmy o sobie na Facebooku w trzeciej osobie i wydawało się to uprawnione, narracyjne, stawaliśmy się postaciami literackimi, nie obrażając nikogo.

Artykuł z numeru

Zodiakary, tarociary i gnostycy

Potem wróciliśmy do selfie, do publikowania w pierwszej osobie, ale pomysł uczynienia siebie kimś ważnym w autobiografii wydaje się brudny i wracamy do podejrzliwości wobec gatunku” – pisze Claudia Durastanti, podejmując jednocześnie ryzykowną grę z autobiograficznym rodzajem pisania.

Włoska pisarka buduje opartą na faktach, pełną odniesień kulturowych (pojawia się też polski akcent, czyli Cudzoziemka Kuncewiczowej, z której włoskiego przekładu zaczerpnięty został zresztą oryginalny tytuł książki) opowieść obejmującą pół dekady swojego życia rozpiętego między Brooklynem, Basilicatą a Londynem. Obca to historia o dorastaniu w rodzinie głuchych włoskich imigrantów – buntowników i dekadentów, z nieustannym poczuciem niedopasowania i syndromem oszustki. Autorka nie ukrywa, że pisanie autobiografii polega na wymyślaniu tego, co się przeżyło, skrupulatnym dobieraniu słów, by ostatecznie uświadomić sobie, że język nie pomoże zasypać doświadczonych pęknięć.

Durastanti ciekawie pisze o życiu z głuchymi rodzicami, którzy – przyjmując strategie maskujące – odmawiali używania języka migowego. Głuchota nie stała się dla nich definicją tożsamości, lecz stanowiła tylko jeden z jej elementów. Matka co roku oglądała festiwal w San Remo, traktując go niemalże jak konkurs na najlepsze opowiadanie roku. Wyznacznikiem wartości była dla niej prawdziwość opowiadanej historii. Ta zaś ostatecznie przestaje być najważniejsza dla autorki, która w pisaniu odkrywa wolność.


Claudia Durastanti Obca tłum. Tomasz Kwiecień, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2024, s. 272