Ilona Klimek-Gabryś. Ilustracja: Agata Nowicka
Ilona Klimek-Gabryś. Ilustracja: Agata Nowicka
Ilona Klimek-Gabryś czerwiec 2025

O czym mówi diagnoza

„To zależy” – zdanie powtarzane w gabinetach specjalistów od zdrowia psychicznego urosło już do rangi memu.

Artykuł z numeru

Nie jesteś swoją diagnozą

Nie jesteś swoją diagnozą

Tak mogłaby brzmieć odpowiedź na wszystkie pytania postawione w psychologii. Sama usłyszałam ją kilkakrotnie, przeważnie wtedy gdy, jak mi się wydawało, najbardziej potrzebowałam prostego wyjaśnienia. Jednoznacznej odpowiedzi nie otrzymałam nawet wówczas, kiedy po kilkunastu miesiącach leczenia zapytałam psychiatrkę o to, jaką diagnozę postawiłaby z perspektywy czasu. Wyjaśniła wówczas, że na początku swojej pracy lekarskiej zapewne posłużyłaby się konkretną etykietą, dziś wie, że to droga na skróty i teraz, gdy mam się już lepiej, nie przywiązywałaby się przesadnie do rozpoznań wpisanych w kartę pacjenta po pierwszych wizytach.

Oczywiście diagnoza niejednokrotnie pełni ważną funkcję: pomaga opracować proces leczenia, otrzymać refundowane recepty i zwolnienia lekarskie, ułatwia komunikację między specjalistami, wreszcie – samym pacjentom często przynosi ulgę i poczucie, że to, z czym się zmagają, ma swoją nazwę, że istnieją ścieżki pomocy, które mogą im przynieść ukojenie. Zdarza się jednak, że diagnoza staje się całościowym opisem naszej osobowości, ma wyjaśniać wszystkie trudności i zachowania, ogranicza sprawczość, oddziela nas od innych i świata, zamiast prowadzić ku zdrowieniu.  Skokowy wzrost liczby rozpoznań może sprawić, że grupa osób zdiagnozowanych będzie zbyt szeroka i różnorodna, w związku z czym uniemożliwi np. opracowanie skutecznego leczenia dla tych, których dotyczą ciężkie przypadki.

Język psychologii przedostał się do codzienności, a w social mediach krąży mnóstwo treści, które sugerują nam ścieżkę (nie tylko psychiatrycznej) diagnozy. Zaczynasz 10 zadań naraz i nie kończysz żadnego? Rozpraszają cię dźwięki i zapachy? Podejmujesz decyzje bez zastanowienia? – najpewniej masz ADHD.

Obserwując tego typu materiały, można zaniepokoić się, z jaką łatwością pozwalamy przyczepić sobie etykietkę. Można też zapytać, czy nawet jeśli specjaliści po szczegółowych badaniach potwierdzą nasze intuicje dotyczące konkretnego rozpoznania, to wyjaśnienie naprawdę będzie dla nas pomocne. Bywa, że to nie są proste weryfikacje.

„Opowieści o chorobach psychicznych są często bardzo indywidualne; patologia rodzi się w naszym wnętrzu i tam jest przeżywana. W tych opowieściach pomija się jednak to, gdzie i jak żyją ci ludzie, a także sposób, w jaki ich tożsamość staje się odzwierciedleniem postrzegania ich przez innych. Nasze choroby nie są ograniczone do naszej czaszki, ale powstają i są podtrzymywane przez nasze relacje i społeczności, w których funkcjonujemy” – pisze w książce Obcy dla samych siebie. Jak choroba psychiczna zmienia to, kim jesteś amerykańska dziennikarka Rachel Aviv. Autorka, opisując przypadki pacjentów na różne sposoby wymykających się diagnozie, opowiada się za złożonością i skomplikowaniem ludzkiej psychiki, której zwykle nie da się sprowadzić do tego, co sugerują postawione diagnozy. Pokazuje, że o ludziach najwięcej mówią ich indywidualne historie. Myślę, że to bardzo bliskie temu, co próbowała powiedzieć moja psychiatrka. I bliskie temu, o czym piszemy w czerwcowym Temacie Miesiąca. 

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się