Joan Didion na okładce książki "Notatki dla Johna"
Fot. Grupa Wydawnicza Relacja
Ilona Klimek-Gabryś luty 2026

Kochać bez martwienia się

Lektura Notatek dla Johna wzbudziła we mnie skrajne emocje.

Artykuł z numeru

Walczę o życie bez strachu

Walczę o życie bez strachu

Z jednej strony byłam zafascynowana śledzeniem przebiegu sesji terapeutycznych Joan Didion, które odbywały się na przełomie wieków, a ich przebieg relacjonowała w formie zapisków kierowanych do męża Johna. Z drugiej – ciągle towarzyszył mi znak zapytania, czy to nie jest zbyt nachalne wejście w prywatność pisarki. Czy o najbliższych relacjach Didion z córką i mężem nie wystarczyłoby mi wiedzieć tego, co wyniosłam ze świetnie napisanych Błękitnych nocyRoku magicznego myślenia?

Notatki dla Johna dotyczą przede wszystkim więzi z dorosłą już, 30-kilkuletnią córką Quintaną, która utknęła w zależnościowej roli wobec swoich rodziców i zmaga się z nawracającą chorobą alkoholową. Psychiatra pomaga Didion zrozumieć, dlaczego otoczyła adoptowane dziecko nadmierną troską, tym samym odbierając mu kluczową dla dobrostanu psychicznego sprawczość. Pisarka w procesie terapii odkrywa m.in., jak praca stała się dla niej najlepszym lekarstwem na lęk, a martwienie się o innych nieodłącznym składnikiem miłości. Na marginesach opowiada też o zmaganiach z rakiem piersi i o doświadczeniu przemocy w związku ze starszym mężczyzną.

„Nie możesz już jej chronić. (…) To, czego potrzebuje, to twoje zaufanie, twoja wiara, że będzie w stanie podejmować właściwe decyzje” – wątek odpuszczenia kontroli ciągle powraca we wskazówkach podsuwanych Didion przez psychiatrę. Nie tak łatwo jednak zburzyć wypracowane we wczesnym dzieciństwie schematy. W tym aspekcie zapiski mogą okazać się pomocne dla wszystkich rodziców, którzy uczą się pozwolić dzieciom dorosnąć.


Joan Didion Notatki dla Johna tłum. Jowita Maksymowicz-Hamann, Grupa Wydawnicza Relacja, Warszawa 2025, s. 256