70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Religia

324

Publicystyka

Nauka

Rok
  • 2019
  • 2018
  • 2017
  • 2016
  • 2015
  • 2014
  • 2013
  • 2012
  • 2011
  • 2010
  • 2009
  • 2008
  • 2007
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Czuję, jak te małe paluszki zdają się otulać moje własne. Będzie mi bardzo dobrze tak zostawać na długie godziny nad jego małą główką i naszymi połączonymi rękami.
Piotr Kulas

Trzeba bronić inteligencji

Niewielu dostrzega dzisiaj inteligenta w psychologu, bibliotekarzu, urzędniku czy nauczycielu szkoły podstawowej w małym mieście. Tymczasem to oni stoją na pierwszej linii frontu pomocy najbardziej potrzebującym i w niektórych przynajmniej przypadkach ten tytuł im się po prostu należy.
z Bartłomiejem Sienkiewiczem rozmawia Andrzej Brzeziecki

Kiedy inteligent idzie do polityki

Czy inteligent może sobie pobrudzić ręce odpowiedzialnością za państwo tylko w sytuacji, gdy ojczyzna jest zagrożona, a Moskal szturmuje Pragę? Nie zgadzam się z tym.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Ostatnia niedziela grudnia obchodzona jest w Kościele jako święto Świętej Rodziny. Tym razem było to wspaniałe, bo rozbłyskujące na całą parafię, osobiste święto tych właśnie moich przyjaciół.
Michał Zabdyr-Jamróz

Jordan B. Peterson, czyli jak zarobić na kontrrewolucji

Peterson dość cynicznie znalazł sobie lukratywną niszę biznesową jako jeden ze współczesnych sofistów czy zideologizowanych trenerów rozwoju osobistego. Grzechem pierworodnym zdobytej przez niego sławy jest jednak nierzetelność.
Mateusz Burzyk

Polscy księża wyklęci

Analizując przypadki kościelnych sankcji wobec duchownych, odnosi się wrażenie, że nie ma nad Wisłą poważnych sporów teologicznych, za to bez trudu natrafia się na polityczne. Ani księża Lemański i Boniecki, ani Isakowicz-Zaleski czy Mądel nie odeszli w żadnym miejscu od ortodoksji. Czy kościelne kary dla nich miały zatem sens?
z Tadeuszem Gadaczem rozmawia Anna Mateja

Stan serca

Dwadzieścia lat temu zmarł Jerzy Turowicz – redaktor naczelny „Tygodnika Powszechnego” w latach 1945–1999, autor blisko 1,5 tys. tekstów. Z morza słów wybrałam kilkanaście zdań. Dotyczą zaledwie paru ważnych dla niego tematów. Potraktujmy myślenie Turowicza jak drogowskaz i spróbujmy się zorientować, gdzie jesteśmy.
z Elżbietą Adamiak rozmawia Anna Mateja

Cicho, coraz ciszej

Kobiety od dawna są obecne w teologii. Ile z nich może jednak kontynuować badania naukowe? Ile zostaje wykładowczyniami albo zaczyna pracę w instytucjach kościelnych? Ile wreszcie – to zdarza się najczęściej – wybiera posadę nauczycielki religii?
Janusz Poniewierski

Ludzie, co wy robicie?!

Podobnie jak starotestamentalni prorocy, Wojciech Smarzowski – poprzez drastyczne sceny – zdaje się przeprowadzać gruntowny rachunek sumienia...
Angelika Kuźniak

Schodami w górę, schodami w dół

Sto siedemnaście na sto sześćdziesiąt dwa centymetry. Olej na desce
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Pamiętam do dzisiaj, kiedy wiele lat temu podeszłam z opłatkiem do przeciwników ideowych czy politycznych, a oni udali, że tego nie widzą. Wtedy wydało mi się to nie do przyjęcia.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Istotą wspólnoty jest formuła pierwszej osoby zamiast drugiej w każdym akcie liturgicznym: my wszyscy, a nie my i wy. I zgodnie z soborem, to my klęczący przed tamtym rocznicowym ołtarzem usłyszelibyśmy: „Przekażmy sobie”, a celebransi zeszliby ze stopni ołtarzowych, żebyśmy sobie uścisnęli ręce nawzajem jako jedna wspólnota, a nie dwie osobne grupy.
Janusz Poniewierski

Kościele, zacznij słuchać!

Obecny kryzys Kościoła przypomina Reformację. Nie oszukujmy się: to prawdziwa zapaść i sytuacja zagrożenia życia (w której konieczne wydaje się zwołanie consilium), a nie chwilowe tylko pogorszenie samopoczucia.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Jak brzmią słowa, które do nas wypowie opieka? Bo mogą zabrzmieć jak pewność, autorytarna konstatacja. A dla nas, ludzi starych, będzie to stwierdzenie: „Ja wiem lepiej od ciebie. I to, co ja wiem, dotyczy ciebie, a nie mnie”.
Marta Duch-Dyngosz

Prawica i Żydzi

Rządząca partia i sprzyjający jej publicyści piszą o polsko-żydowskiej historii na dwa sposoby. Albo wspominają wyłącznie o jej dobrych stronach (dokonaniach Sprawiedliwych i wielowiekowej pokojowej koegzystencji), albo koncentrują się na krytyce żydowskiej pamięci. Niewiele miejsca zostaje na mądre i krytyczne spojrzenie w przeszłość.
Jan Woleński

Symetryzm polsko-żydowski?

Tytułowy symetryzm to pogląd głoszący, że istnieje symetria w sytuacji Polaków i Żydów w czasie II wojny światowej oraz we współczesnych zjawiskach antysemityzmu i antypolonizmu. Chcę pokazać, dlaczego jest to przekonanie niemożliwe do obrony
Paweł Marczewski

To nie jest kontynent dla chadeków?

Partie chadeckie, nawet jeśli wygrywają dziś wybory i formują koalicje, borykają się z kłopotami w definiowaniu własnej tożsamości. Ale wybierając odważnie, chrześcijańska demokracja ma wciąż szansę kształtować współczesną Europę.
Angelika Kuźniak

Stuk – stuk, stuk – stuk, stuk

Oko w oko stoję z bólem. Oko w rękę z pustą kartką.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Zaczynam marzyć o rozmowie zupełnie innej. Z mistrzem, który na pytanie odpowiada z namysłem, który waży słowa nie dlatego, że nie wie, jakich użyć, ale dlatego, że są dlań instrumentem wielkiej tajemnicy mądrości, przekazem z poszukiwań, a czasem także ze zbierania owoców, które dojrzewają pomału, w tym w godzinach milczenia.
Janusz Poniewierski

Palący wstyd

Miałem nadzieję, że 50 lat po Marcu antysemicka retoryka w mediach publicznych należy już bezpowrotnie do przeszłości. Myliłem się. Oto bowiem w styczniu 2018 r. państwowa telewizja znów otwarła puszkę Pandory
Ignacy Dudkiewicz

Solidarność jest lepsza od pomagania

Co jakiś czas słyszę to samo pytanie: „Czy chrześcijanin ma obowiązek pomagać ubogim?”. Wydawałoby się, że odpowiedź nie jest wcale trudna. A jednak z tak postawionym dylematem od dawna mam problem – definicyjny. A nawet dwa. Jeden ze słowem „obowiązek”. Drugi – z „pomaganiem”.
Angelika Kuźniak

Zielnik

Najbardziej lubiła soboty. Znikała wtedy na cały ranek. Szła na łąki i do fartucha zbierała zioła. Potem razem rozrzucałyśmy je na prze­ścieradle rozścielonym na stole.
Janusz Poniewierski

Ksiądz Mieszek: dowód na dobroć i piękno Boga

Jedną z dróg, którymi ks. Mieczysław Turek prowadził ludzi do Boga, było doświadczenie piękna. A znał się na nim wybornie i skwapliwie korzystał z każdej niemal okazji do podziwiania i kontemplacji tego, co piękne.
Jakub Drath

Trudna droga do oczyszczenia

Jednym z naszych najważniejszych zadań wychowawczych jest ochrona uczniów przed przemocą i nadużyciami – można przeczytać na stronie internetowej bawarskiego chóru Regensburger Domspatzen. To w nim w latach 1945–1992 ponad 500 chłopców stało się ofiarami przemocy fizycznej, a część z nich – również seksualnej. Skalę nadużyć ujawnił ponad 400-stronicowy raport przygotowany na zlecenie diecezji.
Emilia Kaczmarek

Historia jednej tabletki

Liczne badania wykazują od lat, że nawet drobne upominki i przysługi – choćby takie jak fundowanie posiłków czy wręczanie darmowych próbek leków – wywierają wpływ na to, co przepisują lekarze.
Janusz Poniewierski

Papież heretyk i ortodoksi

Teolog powinien unikać uciekania się do środków społecznego przekazu, wywierając bowiem nacisk na opinię publiczną, nie można przyczynić się do wyjaśnienia problemów doktrynalnych ani służyć prawdzie.
Angelika Kuźniak

Puenta

Zaczynam pisać byle czym, co akurat mam pod ręką. Pocieszam się, że przecież i tak przepiszę wszystko do komputera. Po dwóch dniach przenoszę się do kuchni. Po trzech zaczynam pisać w wannie.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Poczucie „sprawiedliwości” mamy niebezpiecznie rozchwiane. Nieustająco odnosimy je do innych, innym – nie sobie samym – stawiamy wymagania. My sami to ludzie, którym się „należy”. Nie ma nic bardziej powszechnego niż zjawisko odmawiania współczucia, często w imię wyroków wydawanych pod hasłem „sprawiedliwość”.
Angelika Kuźniak

Pani Roma

Pani Roma była – jak mówi mój przyjaciel Michał – zegarem praskiej przestrzeni. Z domu wychodziła co najmniej trzy razy dziennie.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Coraz mniej chodzi o Polskę, aż wreszcie przestajemy o niej mówić, myśleć, i troskać się, a nasz przekaz telewizyjny traci ostatnią rację swojego istnienia.
Halina Bortnowska

„To wy jesteście Kościołem”

Nie sądzę, że hierarchowie powinni wyręczać dziś społeczność świecką i przemawiać w jej imieniu. Kościół może oczywiście doradzać swoim wiernym, a i reszta społeczeństwa może brać pod uwagę jego stanowisko, najlepiej jest jednak, gdy każdy mówi za siebie – ale mówi!
Henryk Woźniakowski

Polski miesiąc – lipiec 2017

Abstrakcyjne zasady trójpodziału władzy i niezależności sądów stały się podczas ostatnich protestów hasłami wiecowymi. Udało się uniknąć języka nienawiści. Demonstracjom towarzyszył pewien rodzaj samokontroli – trochę tak jak w czasach Solidarności, gdy mówiło się o „samoograniczającej się rewolucji”.
Janusz Poniewierski

Błysk w oku

Wciąż widzę Zbyszka z jego niesforną czupryną i charakterystycznym błyskiem w oku. Dla tych, których do siebie zraził niekonwencjonalnym sposobem bycia, był to – być może – błysk szaleństwa. Dla innych, oczarowanych rozległością jego zainteresowań, mógł to być nawet przebłysk geniuszu.
z Michałem Królikowskim rozmawia Dominika Kozłowska

Nie wejść na równię pochyłą

W społeczeństwie pluralistycznym nie ma możliwości uchwalenia pełnego zakazu aborcji, zakazu dostępu do zapłodnienia metodą in vitro i do środków antykoncepcyjnych, mimo iż jestem przekonany o niemoralności tych rozwiązań. Akty prawne muszą w jakimś stopniu brać pod uwagę różnice światopoglądowe.
z Eleonorą Zielińską rozmawia Karolina Głowacka

Prawa nie tylko dla kobiet

Zakres praw reprodukcyjnych jest przedmiotem kontrowersji. Panuje konsensus co do tego, że każdy człowiek ma prawo do planowania rodziny i edukacji seksualnej, punktem największych konfliktów pozostaje zaś kwestia przerywania ciąży.
Angelika Kuźniak

Koniec świata

Wyobrażam go sobie. Wyobrażam sobie, jak zwiedza każdą z 45 sal na piętrze Galerii Uffizi we Florencji. Leonardo da Vinci, Rafael, Sandro Botticelli, Caravaggio, Rubens.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

To właśnie potrzeba znaku rośnie w nas, w miarę jak odnajdujemy się i coraz głę­biej wchodzimy w świat wartości, więcej: w świat odnalezionej wiary w wartości. Czy nie jest para­doksem, że ścieżka milczenia odnajdywana jest w pewnej chwili jako ta, która prowadzi najpew­niej i najdalej?
z Jerzym Hausnerem rozmawia Anna Marchewka

Nie dla zysku

Potrzebujemy dziś rozwijania myślenia dalekosiężnego, pozwalającego lepiej zrozumieć charakter naszej odpowiedzialności za siebie nawzajem, za środowisko naturalne i za kształt naszej demokracji.
Janusz Poniewierski

Kościół, nacjonalizm i… co dalej?

Nie sposób zlekceważyć opublikowanego właśnie przez polskich biskupów dokumentu o patriotyzmie. Dobrze, że się ukazał, choć można pytać: czemu dopiero teraz? I dlaczego tak dużo w nim zdań generalnie słusznych, a tak niewiele konkretów?
Janusz Poniewierski

Cietrzew i ziarenka złota

Dziełem jego życia jest Bolesław Chrobry. To nie „tylko” opowieść o czasach piastowskich, w które wszedł głęboko, rekonstruując nawet język, jakim mogli mówić poddani króla Bolesława. To raczej „suma” jego przemyśleń o człowieku, Polsce, mechanizmach rządzących historią. Oraz o moralności – także tej politycznej.
Angelika Kuźniak

Król

Michał często podróżuje. Któregoś razu w pociągu robił wycinki ze starych gazet, żeby do domu przynieść już tylko to, co należy schować w kartonach. Czasem (zawsze pytając o pozwolenie) spisuje tytuły książek, które czyta inny pasażer.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Najgorsze byłoby, gdybyśmy uwierzyli, że wybudowanie dla potrzeb muzeum nowiutkiej barykady i pojedynek wygrywany z pseudobronią w ręku, a wrogiem na niby równają się ciężarowi prawdziwej historii, w której już nie bierzemy udziału. Czy nikt nie pyta, w którym momencie udawanie zamienia się w rzeczywistość i tak jak tlący się płomyk otwiera czeluść pożaru niemającego granic?
Janusz Poniewierski

Pragniemy stanąć po stronie słabych

Akt pokuty Kościoła w Polsce uważam za wydarzenie wielkiej wagi, choć zdaję sobie sprawę, iż niektórzy mają co do tego pewne wątpliwości. Wierzę – chcę wierzyć! – iż stanie się on dla ludzi tego Kościoła bodźcem do przejrzenia na oczy, zerwania z zakłamaniem, przerwania milczenia.
Rafał Cekiera

Uchodźcy w krainie memokracji

Tworzone przez anonimowych internautów komunikaty niosą trudne czy wręcz niemożliwe do zweryfikowania treści. Za ich prawdziwość nikt nie ponosi odpowiedzialności. Przykład memów internetowych o kryzysie migracyjnym pokazuje, jak zawarty w nich prosty, odwołujący się do wrażeń przekaz staje się niebezpiecznym zwornikiem negatywnych emocji, degradującym rozmowę o wciąż fantomowym w Polsce problemie uchodźców.
Angelika Kuźniak

Miłość

W 2005 roku wzięli ślub. Oboje ponadosiemdziesięcioletni. Przyjęli podwójne nazwiska. Elwira Profé-Mackiewicz, Fortunat Mackiewicz-Profé. Wybudowali dla siebie dom. W miejscu gdzie wszystko się zaczęło.
Janusz Poniewierski

Ksiądz M.M.

W pogrzebie ks. Mieczysława Malińskiego mimo przejmującego zimna uczestniczyły tłumy. Ludzie przyszli mu podziękować – i złożyć świadectwo, że doznali od niego wiele dobra.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Jan Paweł II patronujący naszej epoce wiele razy dokonywał oceny przełomu epok i dzisiejszej perspektywy. Są w tej ocenie nuty bardzo surowe i pesymistyczne, a nawet nawołujące do sprzeciwu i odrzucenia.
Tadeusz Zatorski

Znak od Opatrzności

Trudno się oprzeć wrażeniu, że Świątynia Opatrzności Bożej stała się nie tyle wotum dziękczynnym, ile raczej pomnikiem Ecclesia triumphans, pieczęcią Instytucji pragnącej unaocznić swoją władzę nad państwem, społeczeństwem i jednostką, ich małość wobec jej potęgi.
Józefa Hennelowa

Coraz bliżej albo coraz mniej

Nie uciekniemy od pytań o to, czym zaowocuje tym razem jawnie demonstrowana religijność władzy państwowej. Czego będzie gwarantem, a w czym nabierze bardzo niebezpiecznego charakteru formuły pustej, koniunkturalnej, a nawet faryzejskiej?
Janusz Poniewierski

Jego królestwo nie jest z tego świata

Akt Przyjęcia Jezusa za Króla uznaję w duchu posłuszeństwa Kościołowi – i w duchu wiary w Chrystusa, Pana i Zbawiciela. Nie mogę jednak powstrzymać się przed wyrażeniem lęku, że – w skali społecznej – pozostanie on jedynie w sferze czysto deklaratywnej.

 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter