fot. Wojciech Wilczyk
z Zuzanną Dziuban rozmawia Marta Duch-Dyngosz lipiec 2020

Żydowskie duchy, polskie strachy

W polskich badaniach nad Zagładą przemoc wobec martwych Żydów – okradanie ich grobów – jest nadal w dużej mierze przemocą nierozpoznaną: niewidzialną i nieuznaną. Duchy przyniosą zmianę dopiero wtedy, kiedy nauczymy się nazywać rzeczy po imieniu: w przemocy zobaczymy przemoc.

Artykuł z numeru

Duchowość 2.0

Duchowość 2.0

Duchy, zjawy, dybuki stały się przedmiotem badań społecznych. Jak rozumiem, nie chodzi jednak o zjawiska paranormalne. Kim bądź czym są duchy?

W zwrocie spektralnym (spectral turn), który diagnozuję na przykładzie Polski, ontologiczne pytanie o istnienie duchów zostaje zawieszone. Nie chodzi tu o zjawy rozważane z perspektywy metafizycznej czy teologicznej; nie są to duchy przywoływane podczas seansów spirytystycznych. Współczesny zwrot w humanistyce i naukach społecznych wykorzystuje kategorię ducha czy zjawy ze względu na ich nośność jako metafory. Figura ducha, zawieszona pomiędzy różnymi binarnymi opozycjami – obecność / nieobecność, widzialność / niewidzialność, realne / wyobrażone, przeszłość / teraźniejszość – destabilizuje je i okazuje się bardzo użyteczna dla badaczy i badaczek.

W jakich obszarach najlepiej sprawdza się figura ducha?

W dzisiejszej refleksji duch rozumiany jest przede wszystkim w kategoriach społecznych i politycznych. Służy do opisu przeżyć, które wymykają się tradycyjnym sposobom porządkowania wiedzy. Chodzi np. o minione doświadczenia przemocy politycznej oddziałujące na teraźniejszość, o różne formy wykluczenia, które problematyzują obecny porządek. Duchy nazywają to, co niewidzialne i nieoczywiste, a co wciąż działa jako siła społeczna. Tego typu podejście zapoczątkował Jacques Derrida w latach 90. w książce pt. Widma Marksa. Stan długu, praca żałoby i nowa Międzynarodówka.

Jednocześnie akademickie zainteresowanie duchami pozostaje odpowiedzią na globalny fenomen kulturowy, który zdecydowanie wykracza poza Polskę. Duchy są dzisiaj wszędzie: w filmie, w literaturze, w sztuce – jak np. w powieści Umiłowana Toni Morrison czy w filmach Alejandro Amenábara. Tę obecność trzeba spróbować opisać i zrozumieć, ponieważ mówi ona coś istotnego o naszej kulturze.

Duchy są fenomenem, który wiąże jednostkę z grupą. Nie objawiają się wyłącznie konkretnym osobom, lecz nawiedzają całe zbiorowości.

Wyprowadzenie duchów z po rząd ku psychologicznego jest jedną z najważniejszych zmian w myśleniu o duchach w ostatnich dekadach. Oświecenie zindywidualizowało i spsychologizowało duchy. Dzisiejszy zwrot spektralny jest reakcją na obserwację, że jednostka funkcjonuje w porządku zbiorowym i jest przez niego wytwarzana. Duchy są kategorią, która nas w dużym stopniu upolitycznia i uspołecznia.

Wspomniałaś o Derridzie, który działalność widm rozpatruje jako skutek istnienia ładu społecznego utrzymującego nierówności oraz relacje władzy. Czy to jest jeden z powodów, dla których duchy nas nawiedzają – chcą nam przypomnieć, jak pisała Avery Gordon w swojej książce pt. Ghostly Matters: Haunting and the Sociological Imagination, że „coś musi być zrobione”?

Kluczowe dla Derridy jest założenie, że straszenie (haunting) należy do struktury każdej hegemonii. Filozof wskazuje na związaną z dominacją przemoc, która zawsze coś wyklucza i umieszcza poza porządkiem odpowiedzialności, empatii, sprawiedliwości, widzialności. Widmo Marksa przypomina nam o przemocy wciąż na nowo potwierdzanej i reprodukowanej oraz o tym, że dominujący porządek zawsze pozostaje niekompletny. Zjawiska spychane na margines hegemonii nie znikają. Co ważne, duch u Derridy należy nie tylko do przeszłości, ale przede wszystkim do przyszłości. Perspektywa ta ma głęboko utopijny wymiar. W ramach naszego porządku, z miejsca, z którego mówimy, jesteśmy niezdolni / niezdolne, żeby tego ducha widzieć, z nim rozmawiać, ponieważ musielibyśmy / musiałybyśmy rozbroić najpierw kulturowe i polityczne ramy, w których funkcjonujemy. Duch Derridy jest ideą dekonstrukcyjną. Nie ma imienia. Nie wiemy, jaką wiadomość chce nam przekazać, ponieważ nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć czy pomyśleć z wnętrza naszego hegemonicznego porządku.

Natomiast według Gordon duchy są znakiem, że „coś musi być zrobione”, wymagają od nas jakiegoś działania. Jej perspektywa jest w większym stopniu niż Derridiańska osadzona w konkretnych realiach i formach przemocy. Gordon pisze o doświadczeniu rasizmu i niewolnictwa, o kapitalistycznym wyzysku, a tym samym określa ducha i wskazuje kierunek zmiany.

Także inni badacze i badaczki zainspirowani rozważeniami Derridy sprowadzają duchy do materialnych, kulturowych rzeczywistości przemocy. Zjawy zostają zaprzęgnięte do opowiadania historii w Argentynie, byłej Jugosławii czy właśnie w Polsce.

Jakie konkretne zjawiska można tu wymienić?

Duchy odgrywają bardzo ważną rolę w studiach nad pamięcią, gdzie przedmiotem zainteresowania są głównie przeszłe formy przemocy, które działają nadal na poziomie afektywnym i politycznym. Często traktowane są jako artykulacja historycznych i kulturowych traum, nieprzepracowanej przeszłości. Zwrot spektralny obejmuje także wiele współczesnych zjawisk i odnosi się np. do sytuacji podmiotów wykluczonych, zepchniętych na dół hierarchii społecznej. Esther Peeren w książce pt. Spectral Metaphor. Living Ghosts and the Agency of Invisibility rozważa sytuację nieudokumentowanych migrantów i migrantek, służących czy osób pełniących funkcje opiekuńcze, pisząc o nich jako o „żyjących duchach”. Spektralność i jej tryby stają się bliskie takim pojęciom, jak „śmierć społeczna”, „niewidzialność zjawisk”, „odpodmiotowienie”. Także Judith Butler pisze o „ludziach spektralnych”, rozważając sytuację osób wypchniętych poza ramy uznania, wykluczonych i zdehumanizowanych. Z racji tego, że metafory spektralne zostają rozciągnięte na problematykę pamięci, traumy i współczesnych form dyskryminacji, zawsze, kiedy je wprowadzamy, powinny zostać na nowo przemyślane i sprowadzone do konkretnej rzeczywistości. Kiedy mówimy o duchach, musimy sprawdzić działanie metafory, a zatem to, co pozwala pokazać, ale też to, co zakrywa w konkretnych kontekstach empirycznych.

— pełna wersja tekstu dostępna jest w drukowanych i elektronicznych wydaniach Miesięcznika Znak

Kup numer