Filip Springer

Filip Springer: Biały sznurek

Rok nam zabrała zaraza – tyle mnie nie było w domu. Nigdy wcześniej nie miałem takiej przerwy. I teraz zamiast chodzić po tym moim pierwszym świecie, to mnie po nim dziwnie rzuca.

Filip Springer

Dźwiękowa mgła

Czuję, jak dźwięk betonowej czteropasmówki napiera na moje plecy, i wiem, że to miejsce jest już dla mnie stracone.

Filip Springer

Za Austerlitzem

To nie były łatwe początki. Nie wiem, ile razy rzucałem jego książkami w kąt. Szybko się też nauczyłem, że Sebald mi nie odpuści.

Filip Springer

Zabójstwo w Lindendorfie

Od jakiegoś czasu sprawdzam, jak to jest poruszać się w przestrzeni tylko za pomocą starych map.

Filip Springer

Szara godzina

W czasach świec i lamp naftowych to był ten moment, w którym było jeszcze na tyle jasno, by ich wszystkich nie zapalać, ale już na tyle ciemno, by właściwie nic nie dało się zrobić. Można było tylko usiąść i poczekać, aż noc zdecyduje się nadejść.

Filip Springer

Kontakt z podłożem

Dotknij mnie znaczy zwykle użyj dłoni – przynajmniej na początku. To jednak złudzenie. Dotykamy przecież świata całym ciałem, choć jest to dotyk zapośredniczony warstwami ubrań i obuwia, które na siebie wkładamy.

Filip Springer

Za duży świat

Podejrzewałem, że on jest zbyt ogromny, ale jakoś nie manifestowałem się z tą myślą.

Filip Springer

Miejsce docelowe

Powstanie cyfrowa bliźniaczka Ziemi. Naukowcy z kilku wiodących instytutów badawczych Starego Kontynentu zbudowali numeryczny model naszej planety.

Filip Springer

W ślad za Bułhakiem

Krajobraz – pisał jeszcze przed wojną – czyli widomość lądu i wody, zespół składników topograficznych, poziomy płaszczyzn, kontury wzgórz, pojemność dali, wszystko, co się składa na oblicze ziemi i wyraża się przestrzenią, linią, zarysem, barwą, światłem, atmosferą, wszystko to wywiera na człowieka wpływ głęboki i nieustanny.

Filip Springer

Pamięć mięśniowa

Jadąc, pomyślałem, że to samo, co spotkało mnie ze scyzorykiem, dotyczy też dotykania pejzażu. Gdy wsiadam na rower i przemierzam jakąś trasę po raz pierwszy, w moich mięśniach i na powierzchni mojej skóry zapisuje się jej pierwsze doznanie.

Filip Springer

Do końca asfaltu

Lubię myśleć o trasie jak o tekście. Można je komponować w podobny sposób. Potem trzeba sprawdzić, czy działają – tekst przeczytać na głos, a trasę przejechać.

Filip Springer

Nieucieczka

Widok czarnych maszyn mknących znikąd donikąd z nieludzkim hałasem nad czarną wodą był bez wątpienia najstraszniejszym obrazem, jaki został mu z czasu pandemii.

Filip Springer

Ciche niebo

Nikt nie pisał o martwych zawałowcach na czerwonym pasku w serwisie informacyjnym. Kajetan wiedział też doskonale, że w przewidywalnej przyszłości nikt nie opodatkuje cukru, a ze sklepów nie znikną boczek i alkohol. Po prostu pogodziliśmy się z pewną pulą śmierci nimi spowodowanych.

Filip Springer

Krótki lot

Siódmego dnia pandemii Kajetan Rost sięgnął po swój dziennik: „Kairos – »ten oto«, »ten właściwy« czas – przeczytał na jednej z pierwszych stron – odpowiedni moment do działania, stworzony przez okazję i niepowtarzalne, przemijające okoliczności.

Filip Springer

Ćwiczenia z obojętności

Stop-klatka była niewyraźna. Rozpoznawał wzburzone morze, dużą łódź straży granicznej i przyklejony do jej burty ponton wypełniony ludźmi. Ich sylwetki, a tym bardziej twarze, były trudne do rozróżnienia.

Filip Springer

Lektury na czas niepokoju. Co uratuje świat według Filipa Springera?

Co wygrzebuje Filipa Springera z przygnębienia? Jak według niego uratować świat? I przez co spóźnił się na pociąg? Odpowiedzi znajdują się w jego „Lekturach na czas niepokoju”.

Filip Springer

Przyszłość

Któregoś dnia, sam nie wie kiedy, i nie miało to żadnego większego znaczenia, musiał po prostu przyjąć do wiadomości, że przyszłość jego i jego najbliższych będzie gorsza niż ta, którą mieli jego rodzice.

Filip Springer

Pułapka uogólnienia

Wielokrotnie wracał do tamtej chwili myślami, odtwarzał drobiazgowo w myślach ten moment, gdy jego czteroletni syn beztrosko rzuca w jego stronę TO pytanie, jedno z tysiąca, jakimi codziennie bombarduje rodziców.

Filip Springer

Dziennik Kairosu: cmd.exe

– Cmd kropka exe – powiedział tamten z kwaśnym uśmiechem. Słowa te wyrwały Rosta z zamyślenia. Zadzwonili po pomoc pół godziny wcześniej, dyspozytor poinformował ich, że do zwykłego zwichnięcia nie będą wysyłać śmigłowca. „Przyjadą ratownicy na quadzie – usłyszał Kajetan w słuchawce – proszę zostać z poszkodowanym”.

Filip Springer

Dziennik Kairosu: Ognisko

Bywało, że wyobrażał sobie w takich chwilach, że jest ostatnim człowiekiem na Ziemi, który nie wie, że świat właśnie się skończył.

Filip Springer

Co myślą drzewa?

Lubi ten czas. Kiedy wiatr targający czubkami drzew zwiastuje ostateczny koniec lata. Gdy trzeba wyjąć z szafy nieprzemakalną kurtę, a każde wyjście z synem na placyk zabaw opóźnione jest gorączkowym poszukiwaniem czapki dla malca. Czapka znajduje się zawsze w zupełnie innym miejscu, niż się obaj spodziewają. 

Filip Springer

Dziennik Kairosu: Klatrat, wina i wyobraźnia

Kaj dość szybko też zrozumiał, że w pojedynkę nie ma żadnych szans. Na tę myśl się wzdryga. Nie lubi pracy w grupie, nie jest w tym dobry. W jednej z gazet wyczytał, że aby dokonała się zmiana, musi się w nią zaangażować przynajmniej 3,5% społeczeństwa.

Filip Springer

Dziennik Kairosu

Kupił płócienną torbę, termiczny kubek i butelkę na kranówkę. Dzień później przeczytał, że produkcja płóciennych toreb, termicznych kubków i butelek na kranówkę przyspiesza zagładę planety. I awokado też.

Filip Springer

Kwestia przetrwania

Odwracam dziś oczy od książek w tekturopodobnych okładkach, którymi zalane zostały ostatnio księgarnie. Od książek o drzewach, mchach, kałużach, chmurach, ptakach i myszach. Od tych wszystkich „poradników przygody”, „leśnych almanachów”, „przewodników po zielonym”.

Filip Springer

Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. W sierpniu ukaże się jego nowa książka Dwunaste: Nie myśl, że uciekniesz.