70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

W rzeczy samej

„Rzeczy warszawskie” pokazują miasto rzemieślników, przedsiębiorców, artystów i przedstawicieli wolnych zawodów. Ich wytwory dają namiastkę tego, jak wyglądało kiedyś życie powszednie mieszkańców stolicy, odwołują się do uniwersalnej płaszczyzny codzienności – związanych z nią emocji, zmysłów, pamięci ciała.

Muzeum Warszawy ma nową wystawę stałą. „Rzeczy warszawskie”, bo taki jest jej tytuł (tak też nazywa się książka towarzysząca wystawie), tworzy ponad 7 tys. artefaktów. Znajdują się na niej rodzinne pamiątki, znaleziska, trofea, prywatne kolekcje. Przedmioty uzyskały tu wyjątkowy status: obsadzone w roli nie tyle reprezentantów historii, ile świadków przeszłości miasta i jego mieszkańców. Kuratorzy zrezygnowali z narracji. W zamian postawili na samodzielność rzeczy – to one kształtują pamięć o mieście. Jak przyznali w jednym z wywiadów udzielonych na temat ekspozycji, inspiracją była idea norweskiego archeologa Bjørnara Olsena – sprawstwa rzeczy i ich wymykania się interpretacjom oraz działaniom ludzi. Opowiadania powstałe z okazji otwarcia wystawy, które znalazły się w 20 rzeczach o Warszawie, mimowolnie wchodzą w dyskusję z jej założeniami, przede wszystkim z tym, jak rozumieć owo sprawstwo. Choć w opowiadaniach to, co materialne, pozostaje aktorem – przedmioty wyzwalają działanie bohaterów, dają im siłę i oparcie dla tożsamości jednostkowej – to jednocześnie okazuje się, że rzeczy potrzebują także kogoś, kto wypowie ich historię bądź umieści je w jakiejś opowieści. Autorami i autorkami tej publikacji Muzeum Warszawy są: Justyna Bargielska, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Mikołaj Łoziński i Maciej Sieńczyk, młodzi twórcy związani ze stolicą. Opowiadania pokazują wywrotową naturę wyobraźni w poznawaniu przeszłości.

Zwyczajność

Wszystkie opowieści w mniejszym lub większym stopniu wiążą się z jednym z eksponatów ze zbiorów muzeum. Na każdego pisarza lub pisarkę przypadają cztery takie przedmioty, co daje w sumie 20 rzeczy o Warszawie. Wybór artefaktów mówi wiele o koncepcji kolekcji Muzeum Warszawy. Znajdziemy tu m.in. komplet biżuterii z okresu żałoby narodowej z 1861 r., cukiernicę Kulę zaprojektowaną przez rzeźbiarkę i metaloplastyczkę Julię Keilową z 1935 r., fotografię z cyklu dokumentującego powroty warszawiaków do zrujnowanego miasta autorstwa Zofii Chomętowskiej. „Rzeczy warszawskie” pokazują miasto rzemieślników, przedsiębiorców, artystów i przedstawicieli wolnych zawodów. Ich wytwory dają namiastkę tego, jak wyglądało kiedyś życie powszednie mieszkańców stolicy, odwołują się do uniwersalnej płaszczyzny codzienności – związanych z nią emocji, zmysłów, pamięci ciała. Fakty „wielkiej historii” schodzą na dalszy plan. Jednocześnie artefakty budzą poczucie stałości, istotne dla jednostkowych i zbiorowych tożsamości. Trwałe okazały się niektóre warszawskie tradycje rzemieślnicze, o czym świadczą losy luksusowej pracowni butów wykonywanych na miarę i szytych ręcznie, założonej przez Jana Kielmana, a dziś zarządzanej przez czwarte pokolenie rodziny Kielmanów. Przypadek Warszawy jest szczególny. W mieście niemal zrównanym z ziemią w czasie II wojny światowej rzeczy zyskały status relikwii, ocalałej podstawy tożsamości miasta. W wielu wypadkach pozostają jedynym zachowanym fragmentem zniszczonej kamienicy lub dowodem istnienia przedsiębiorstwa czy warsztatu. Dziwi, że kuratorzy nie wybrali bądź nie zaznaczyli w opisach przedmiotów związanych np. ze społecznością żydowską, mieszkającą licznie w Warszawie do czasów Zagłady.

Niewiadome

20 rzeczy o Warszawie unika nostalgii i sentymentalnego tonu, nieraz przesadnie obecnych w historiach z artefaktami związanymi z traumatyczną pamięcią. Autorzy i autorki przyglądają się relacjom rzeczy i ludzi w przeróżnych kontekstach, od tych historycznych po współczesne; w jednym wypadku historia zostaje przeniesiona w przyszłość. Losy rzeczy nierozerwalnie łączą się z losami ludzi. Przywołane zostają wydarzenia, które w polskiej pamięci zbiorowej przynależą do rejestru wzniosłości, jak powstanie warszawskie. Ale są i te powszednie, np. podróż taksówką przez miasto. Niekiedy, jak w opowiadaniu Justyny Bargielskiej, wyjątkowy artefakt (klamka z ratusza miejskiego, którą woźny uratował z płonącego budynku w czasie powstania warszawskiego, jedna z nielicznych rzeczy pozostałych po tak symbolicznej budowli) staje się dla autorki okazją, by przywołać samą kategorię rzeczy – zwykłą, zwielokrotnioną, choć biorącą udział w osobliwej grze klamkowiczów (dwojga ludzi, którzy naciskają klamkę wybranych przez siebie mieszkań, by zobaczyć, co się wydarzy, gdy ustąpią drzwi). Z kolei opowiadanie Sylwii Chutnik pt. Wizytowa traktuje wprost o sprawstwie przedmiotów rozumianym jako siła, która pcha do działania. Wyjątkowa bluzka, własność nieżyjącej babki bohaterki opowiadania, namiastka międzypokoleniowego kontaktu, uobecnia charyzmę przodka. Za sprawą bluzki kobieta przypomina sobie, że babcia: „Lubiła nosić takie [ubrania], na widok których ludzie przystawali. Jej sukienki i buty wywoływały mnóstwo pytań, nikt nie mógł przejść obok nich obojętny. Nie były bardzo ekstrawaganckie w kroju czy fasonie. Raczej klasyczne, ale zawsze wykonane z najwyższą starannością. Z ciekawym detalem, dziwnym materiałem. Czymś, co sprawiało, że człowiek na chwilę wybijał się z rytmu” (s. 89). Gdy wnuczka wkłada bluzkę, wraz z nią przybiera niezależność, którą zapamiętała u swojej babki. Pakuje walizkę i odchodzi z toksycznego związku.

Każde opowiadanie ze zbioru poprzedza fotografia przedmiotu wraz z krótką notą, sporządzoną przez kuratora bądź kuratorkę galerii muzealnej, gdzie przyporządkowano przedmiot. Te opisy są przykładem skatalogowanej, zarchiwizowanej formy pamięci zbiorowej, ograniczonej do znanych faktów. Opowiadaniom bliżej dynamice pamięci kształtowanej w rozmowach, w ustnym przekazie. Zwykle to, co materialne, uruchamia opowieść, która podąża dalej za skojarzeniami, niekiedy prowadząc do refleksji, a kiedy indziej urywając się w pół słowa. Te alternatywne historie relacji rzeczy i ludzi z 20 rzeczy o Warszawie pozwalają popatrzeć na pamięć grupy od trudniejszej strony – z perspektywy pytań i prawdopodobnych scenariuszy. Ta perspektywa – mimo że niepewna oraz zmienna – to jednak bardziej angażuje we wspólne kształtowanie obrazu przeszłości. Takie podejście uświadamia też, że nie jesteśmy tylko odbiorcami obrazów pamięci grupy, ale ich twórcami, a to, co materialne, nam w tym aktywnie towarzyszy.

 

Justyna Bargielska, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Mikołaj Łoziński, Maciej Sieńczyk

20 rzeczy o Warszawie

Muzeum Warszawy, Warszawa 2017, s. 182


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter