Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Łukasz Jarosz

Wiersz Jarosza czytam jako opowieść o budzeniu się do świadomości, że zwierzęta są istotami czującymi podobnie jak ludzie.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Joanna Bociąg

Są poeci jak Whitman czy Ginsberg, którzy upodobali sobie długie, melodyjne frazy, zdania przelewające się z wersu do wersu, ograniczone tylko możliwościami ludzkiego oddechu, piętrzące obrazy, wciągające swoich czytelników w ekstatyczne ciągi skojarzeń, jakby pisali pod dyktando jakiejś potężnej siły – np. pragnienia. I są tacy, którzy układają słowa oszczędnie, wysuwając na pierwszy plan nie brzmienie, lecz wygląd wiersza na stronie. Żadna z tych skłonności nie jest w moim odczuciu lepsza ani gorsza od drugiej, odnotowuję tylko, iż te dwa impulsy – brzmieniowy i wizualny – istnieją (w obrębie wiersza wolnego) i rozwijają się w różne poetyki.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Marcin Podlaski

Lubię skondensowane obrazy, które zdarzają się w poezji Podlaskiego. Lubię pierwszy wers tego wiersza, gęsty pod względem brzmienia i treści, esencjonalny, ultraoszczędny.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Joanna Oparek

Myślę o wieloznaczności tytułowych Obrotów: czasownik „obracać” odnosi się do ruchu ciała wokół własnej osi, ale także do przemiany. Obracają się ciała niebieskie. Obracają się ludzkie ciała w tańcu, wykonują piruety – dopóki nie obrócą się w proch. Obracają się sprawy, dając taki czy inny wynik. Obracając się, zwłaszcza na pięcie, można ustawić się do kogoś plecami. Na przykład kiedy się odchodzi.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Barbara Klicka

A gdyby – trzymając się tej przestrzennej metafory – odwrócić topografię i założyć, że prawda jest ulokowana na wierzchu? W naskórku, nie w trzewiach?

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Gość-inność

Powiedzieć, że czas jest trudny, to nic nie powiedzieć. Listopad, od kilku dni prawie nie wychodzi słońce, szkoły zamknięte, uczelnie zamknięte, restauracje i bary zamknięte i strach otwierać gazetę, tak rzadko wiadomości tej jesieni bywają krzepiące. Sięgam po wiersze Sośnickiego z silniejszym niż zwykle poczuciem nietrwałości wszystkiego, w tym samej siebie, zagrzebuję się w starych, dobrze znanych tomach i robi się lepiej, nie weselej, ale jakby jaśniej, mniej obco.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Gerardo Beltrán

Wiersz to maszynka zrobiona ze słów” – napisał kiedyś William Carlos Williams. Ta chwytliwa definicja zdaje się wybijać na pierwszy plan kilka interesujących z naszego punktu widzenia kwestii.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Ewelina Krupska

W Ruchomych ledach dostrzegam motyw ucieczki od ziemi („bliższej niż myślisz”) w pocieszenie niesione przez migające, sztuczne światła. Zapach świeżej ziemi pojawiający się na początku wiersza to jakby złamanie tabu, odsłonięcie czegoś, co dla naszego komfortu powinno zostać ukryte.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Cezary Domarus

Przeznaczenie i jego szajka bazuje na paradoksach. Można jednocześnie czekać i nie czekać? Każdy, kto kiedykolwiek doświadczył uczuć wobec innej istoty, wie, że często właśnie tak bywa. Czy można jednocześnie rozumieć i nie rozumieć? Właściwie nie można inaczej.

Julia Fiedorczuk

Wielkie pytanie

Nie uciekaj: pierwsze wskazanie duchowości i ekologii. Zostań z kłopotami, bądź blisko, staw się na swoje życie. Znajdź swoje miejsce – właśnie tu, właśnie teraz.

Julia Fiedorczuk

Lektury na czas niepokoju. Gdzie ukrywa się Julia Fiedorczuk?

Podróż do Zdroju? A może zanurzenie się głęboko w przestworza czasu wraz z Anną Inn? Julia Fiedorczuk, autorka znakomitej powieści Pod słońcem, zdradza, gdzie można ukryć się przed trudnym czasem.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Nijolė Miliauskaitė

Nijolė Miliauskaitė (1950–2002), znana w Polsce z wyboru wierszy Pokój bez wstępu (tłum. Alina Kuzborska i Agnieszka Rembiałkowska, Pogranicze 2017), była jednym z najoryginalniejszych zjawisk w poezji litewskiej końca XX w.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Marta Podgórnik

Krytycy piszący o Marcie Podgórnik podkreślają charakterystyczne dla jej twórczości napięcie między liryzmem a ironią, realizujące się w dobrze skrojonych frazach o potężnym ładunku emocjonalnym.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Adam Kaczanowski

Kaczanowski porusza najróżniejsze tematy: w szczególnie przejmujący sposób mówi o rodzi­cielstwie, a zwłaszcza ojcostwie.

Julia Fiedorczuk

Jeż na autostradzie: Radosław Kobierski

Poezja Radosława Kobierskiego rozgrywa się w dyskretnych, subtelnie naszkicowanych scenach, których prawdziwość bywa wręcz wstrząsająca.

Anna Marchewka, Jerzy Illg, Jerzy Jarniewicz, Wojciech Bonowicz, Julia Fiedorczuk, Tomasz Z. Majkowski

Poezja to jest to coś do śpiewania

Porozmawiamy o tym, czym dzisiaj jest poezja i piosenka z tekstem, oraz odpowiemy na pytanie, jak rozszerzają się granice literackości. Dlaczego z takim oporem przyjmuje się, że literatura to już nie tylko drukowane książki, ale także scenariusze seriali, filmów, a literackość jest w wielu miejscach niskich? Dlaczego po przyznaniu Nagrody Nobla Bobowi Dylanowi wybuchła awantura? Wiele osób głośno powiedziało „nie” nagrodzie dla artysty rockowego, bo „to nie jest literatura” i „to nie jest poezja”. Jak Państwo się odnaleźliście w sytuacji wręcz osobistego sporu? – pyta Anna Marchewka.

Julia Fiedorczuk

Pisarka, poetka, tłumaczka, wykładowczyni w Instytucie Anglistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wydała sześć tomów wierszy, dwa zbiory opowiadań i dwie powieści, w tym nominowaną do nagrody Nike Nieważkość. Jest popularyzatorką ekopoetyki i członkinią ASLE (Association for the Study of Language and the Environment); jej utwory tłumaczono na 19 języków. Ostatnio otrzymała Nagrodę im. Wisławy Szymborskiej za tom Psalmy.