Fot. Wydawnictwo Znak
Karol Kleczka grudzień 2025

Najstarsza historia

Prawie 1000 stron historii zarówno najbardziej tajemniczego, jak i najszerzej opisanego ludzkiego organu mogłoby cierpieć na częstą przypadłość książek makrohistorycznych: powierzchowność.

Artykuł z numeru

Ile nas dzieli od szczęścia

Ile nas dzieli od szczęścia

Imponuje już sama spektakularna liczba źródeł, a przeprowadzenie czytelnika od animistycznych zalążków myślenia o duszy po przemiany technologiczne XXI w. jest przedsięwzięciem ambitnym. Dlatego sprawny autor musi założyć przekonującą ramę interpretacyjną, a następnie wypełnić ją wciągającą gawędą. Oba powyższe warunki spełnia monumentalna Dusza. Historia ludzkiego umysłu.

Oś książki stanowi opowieść o wyobrażeniach i przekonaniach; o tym, co właściwie ludzie o duszy sądzą. Ham nie poszukuje neuronalnych korelatów świadomości czy duchowości, ale pyta, co czyni nas ludźmi – i kiedy odmawiamy człowieczeństwa innym. Autor nie udaje, że zna się na wszystkim, obficie posiłkuje się literaturą przedmiotu, skrupulatnie budując przewodnik po źródłach ludzkiego myślenia – od mitycznej wiary, przez narodziny religii, po scjentystyczną dekonstrukcję usakralizowanych narracji. Wszystko to dzieje się na dość wysokim poziomie ogólności, niemniej czytelnik otrzymuje satysfakcjonującą mapę wątków.

Książka cierpi tam, gdzie Ham odsłania się ze swoimi wiodącymi zainteresowaniami badawczymi. Autor Duszy jest historykiem wojen i konfliktów, dlatego płynnie przechodzi od opowieści o mitach do opowieści o ideologiach. Nie chodzi nawet o nachylenie problematyczne, co raczej o pomysł na ujęcie samej duszy – im bliżej końca, tym jej mniej, miejsce duszy zajmują ideologie. A może po prostu to my jesteśmy nudniejsi od naszych przodków, szukających człowieczeństwa w przedwiecznych baśniach o bogach, herosach i świętych zwierzętach?


Paul Ham Dusza. Historia ludzkiego umysłu tłum. Filip Godyń, Wydawnictwo Znak, Kraków 2025, s. 960