70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Tag: literatura

Anna Marchewka

Papierowi bandyci, papierowi zbóje

Dzisiaj trudno utrzymać podział na kiczowatą błyskotkę jak z kramu jarmarcznego i wycyzelowane przez artystę rzemieślnika dzieło sztuki. Sama popularność jako „podobanie się dużej ilości osób czytających” nie jest żadnym kryterium wskazującym na słabość czytanego tekstu

Andrzej Muszyński

Podróże ze zwierzętami

Spaliśmy przy strumieniach, bo słonie o poranku potrzebują kąpieli. Trzeba uważać, szczególnie przy zsiadaniu – słoniowi bowiem zdarza się podnieść energicznie z przyklęku i wtedy fikołek murowany. Nad głowami rozwieszaliśmy grube, osmolone płótno, bo nocami całą kotlinę spowija gęsta, zamarzająca mgła, która stuka o brezent jak wyhamowane przez gąszcz kulki gradu. Słońce przebija się gdzieś koło południa. Ano, drugi z poganiaczy, wyjął późnym wieczorem z torby plastikową butelkę, odciął górną część, dolną zalał podgrzaną wodą, dosypał opium, i zaciągnął się przez nią tak, że aż stanęły mu świeczki w oczach. Pociągnąłem ze trzy razy, ale na Polaków chyba nie działa.

Małgorzata Cackowska, Monika Graban-Pomirska

Bal na dworze Kopciuszka

Porozumienie z młodym czytelnikiem, wręcz organicznie buntującym się przeciwko nakazom i zakazom, bywa możliwe wtedy, gdy głos „mądrego” dorosłego jest dyskretny i nienachalny, gdy nastoletniemu bohaterowi / bohaterce pozwala się popełniać błędy i mieć własne racje.

z Małgorzatą Szejnert rozmawia Daniel Lis

Polesie: kraina otwarta

Pogranicze jest dla pisarza i reportera ciekawsze niż miejsce dawno zasiedziałe i niepodlegające zmianom, bo naraża mieszkańców na ciężkie próby, na wielokrotne wybory, buduje charaktery i dostarcza niezliczonych dramatów. Nęci konfliktem między zmiennością dziejów, która może być podniecająca, a potrzebą stałości i bezpieczeństwa.

Anna Marchewka

O czym mówimy, kiedy mówimy o debiucie

Po pierwsze, o marzeniach. A te mogą być naprawdę różne. Na początek trzeba zapytać, o czyje marzenia chodzi. Inne snują przecież debiutanci, a inne ci, którzy czekają, by dzieło debiutanta / debiutantki przeczytać.

Katarzyna Thiel-Jańczuk

Efekt Modiano. Literatura a społeczeństwo

Pisarstwo Patricka Modiano – pozorujące oderwanie od rzeczywistości, posługujące się aluzją i niedomówieniem, unikające jednoznacznych osądów, przedstawiające pustkę – jest właściwie pisarstwem „taktycznym”, dokonuje rozmontowania od wewnątrz zarówno różnych literackich tradycji, jak i pewnej społecznej tematyki.

z Jaume Cabre rozmawia Sabina Misiarz-Filipek

Interakcje z historią

Historia jest jeszcze jednym z elementów, z których buduję fabułę. Stanowi pretekst do tego, by mówić o naturze ludzkiej. Moi bohaterowie przynoszą ze sobą cały świat, także swoją historię i własny punkt widzenia. Czy ja się z nim zgadzam czy nie, to nie ma żadnego znaczenia, bo oni są w pewnym sensie niezależni, postępują według własnej logiki.

Łukasz Orbitowski

Klawo jak cholera. Dziennik z Kopenhagi – Część 2

Kołnierze płaszczy przechodniów wciąż sterczą, czapki sięgają brwi. Ojciec drałuje z tobołkiem, gdybym się przyjrzał, zobaczyłbym maleńkie oczy wystające z wełny, obojętne na wszystko, co dzieje się wokół. Rowerzysta zawzięcie pedałuje przez gęstniejący śnieg, jakaś dziewczyna w stroju sportowym tupta czekając, aż zmienią się światła.

z Jerzym Illgiem rozmawia Agnieszka Rzonca

Nikt z nich nie stał się cynikiem

Pewien rodzaj wyniesionej z ruchu hippies otwartości, serdeczności, umiejętność nawiązania z ludźmi emocjonalnej więzi bardzo w fachu wydawcy pomagają. Dzięki temu łatwiej przełamuje się lody, relacje stają się mniej formalne.

Artur Madaliński

Pisarz nie jest glamour

Miałbym wielkie kłopoty, gdybym musiał odpowiedzieć na pytanie, co znaczy dzisiaj „być pisarzem”. To, co dawniej uchodziłoby za niewybaczalną hucpę i kompromitację, dzisiaj stanowi jeden z elementów kampanii promocyjnej. Trudno jednak orzec, czy „koniec świata, jaki znamy”, już się wydarzył i pisarz przestał być glamour bezpowrotnie, czy odrodzi się jak Feniks z popiołów i znów, uzbrojony w nieodłączne atrybuty władzy, zarządzał będzie duszami i umysłami.

Łukasz Orbitowski

Klawo jak cholera. Dziennik z Kopenhagi – część 1

Nie przepadam za jedzeniem i mógłbym żyć w świecie, w którym wszyscy wsuwają pyszności dla kosmonautów. Najbardziej nie znoszę śniadań, tego żwiru podsypanego pod rozpędzone sanie poranka. Z potraw prostych, wyznam szczerze, zdołałem umiłować jedynie śledzie. Moim zdaniem to szlachetna, bogata w walory smakowe i bardzo niedoceniana ryba. Śledź. Jak mogłem zapomnieć o tym księciu oceanów!

Paweł Jasnowski

Georges Perec albo pisanie pod przymusem

Określenie Pereca po prostu jako „pisarza Szoa” przychodzi z oporem. Jest tak dlatego, że ambicją jego było „przedarcie się przez całą literaturę swoich czasów (…), napisanie tego wszystkiego, co człowiek może dziś napisać”; dzieło jego uchyla się więc przed łatwą definicją, ale równocześnie nieodparcie ją przywołuje: twórczość Pereca zostaje bowiem zbudowana wokół pustki, doświadczenia nieobecności i śmierci, której powodem jest właśnie Zagłada.

Łukasz Orbitowski

Wędrowiec i jego rzeczy

Pisarze i filozofowie, zwłaszcza ci wędrujący, nie pozostawiają po sobie pamiątek. Po malarzach zostają płótna i farby, po gwiazdach rocka – gitary, kostiumy sceniczne i tuziny brzdąców zmajstrowanych w hotelach. Podobnie jest z reżyserami i aktorami. Tymczasem filozofujący wędrowiec, nomada z piórem lub laptopem, pozostawi po sobie kupkę szmelcu. Z pewnym poczuciem niestosowności uświadamiam sobie, że po takim Orbitowskim pozostanie znacznie więcej niż po Nietzschem. Tak nie powinno być, tak będzie, i trudno.

Joanna Bator

Ta-Która-Przynosi- -Dziwne-Rzeczy. Dziwny tekst o pisaniu i (nie)śmiertelności

Zawsze czułam jej obecność. Jest podszewką mojego języka. Spodnią warstwą mojej skóry. „Pod” to przedrostek kluczowy dla jej istnienia. Ona jest pod spodem, pod powierzchnią, pod tekstem. Ale można ją również określić za pomocą takich słów, jak: tuż obok, bardzo blisko, między nami. Między słowem i rzeczą. Bólem albo rozkoszą i słowami, które znaczą ból, rozkosz. Między wstrętem jako wzdrygnięciem ciała i słowem „wstręt”. Między mną i Inną. Ona ma własną wolę, ale nie istnieje beze mnie. Kim ja jestem? Tą-Która-Pisze. Ale nigdy nie jestem sama. Nie mogę jej okiełznać. Nie mogę kazać jej zamilknąć i zniknąć. Ale mam władzę nadania jej imienia. Nazywam ją Tą-Która-Przynosi-Dziwne-Rzeczy.

Jacek Dukaj

Trzecia Wojna Światowa Ciała z Umysłem

Otatuowawszy się w żywego trupa i przyozdobiwszy się mięsożernymi pasożytami, Zombie Boy raczej nie obawia się śmierci czy robali; ale świat już nie będzie taki sam, gdy uczyniło się ze swej skóry płótno dla obrazów życia po śmierci.

z Wiesławem Myśliwskim rozmawia Bogdan Tosza

Znaleźć zdanie

Dla mnie literatura musi brać się z mowy, nie z pisma. Nie chodzi o to, żeby literatura powtarzała struktury mowy, ale żeby czerpała z ducha mowy. Bo mowa ma swojego ducha. Literatura jest językiem, ponieważ to język ustanawia świat książki. Nie fabuła, akcja, intryga, postacie. To język jest jak magnes, który w sposób dowolny może sobie wybrać, jakie chce: fabuły, epizody, motywy.

Łukasz Orbitowski

Wyznania człowieka cielesnego

Przypuszczam, że nie cieszyłbym się sympatią Kierkegaarda. My, ludzie estetyczni, w jego oczach byliśmy jako te snuje, co szukają przyjemności i umykają ospale przed cierpieniem.

z Dawidem Grossmanem rozmawia Andrzej Brylak

Wieczne poszukiwanie alternatywy

Pisanie może mieć efekty terapeutyczne, ale w literaturze chodzi o coś więcej. Terapeuta jest jak ratownik na basenie: kiedy widzi tonącego, wskakuje do wody i próbuje go ratować. Pisarz w takiej sytuacji chce tonąć razem z nim, chce wiedzieć, jak to jest.

z Etgarem Keretem rozmawia Andrzej Brylak

Siła bezużyteczności

Piszę opowiadania o Izraelu, ale to nie znaczy, że mam dla niego jakieś rozwiązania. Nie sądzę, by intelektualista był do czegokolwiek zobowiązany. Kiedy piszę książkę, wiem jedno: nikt nie wykopie nią dołu, nie usmaży na niej jajecznicy. Ale bezużyteczność jest siłą. 

Inga Iwasiów

Powieściowość „książki”

Dzienniki, autobiografie i biografie są jak fabuły realistyczne z epickim zacięciem. Bez powieści nie miałyby czego się trzymać, chyba że założymy, iż trzymają się „życia”.

Stefan Chwin

Kryzys powieści szaleje nad Polską

Gdyby dzisiaj żył powieściopisarz Prus, ciężkie miałby życie w Polsce. Lalka jako debiut powieściowy młodego, nieznanego pisarza z Warszawy pewnie słabo by się sprzedawała w Empikach. A jeśli nawet zostałaby wydana przez jakieś małe wydawnictwo w Gorzowie Wielkopolskim albo w Środzie Śląskiej, do Empików w ogóle by nie trafiła. I mało kto chciałby z własnej nieprzymuszonej woli ślęczeć nad losami dziwaka Rzeckiego, bo mało kto by o niej wiedział.

Ignacy Karpowicz

Jak okrągła jest ta płaska Ziemia

Nie rozumiem, dlaczego miałbym ograniczać się do coraz sztuczniejszej kategorii, jaką jest – szczególnie w czytelniczym odczuciu – „powieść polska”, skoro mogę cieszyć się kategorią „powieści w Polsce”, mieszczącą zarówno powieści tłumaczone, jak i takie, których tłumaczyć nie było potrzeby. Naprawdę, powieść to nie oscypek: nie musi pochodzić z Podhala, żeby dobrze smakować.

Michał Cetnarowski

Eskapizm od kryzysu?

Zadając pytanie „Czy mamy w Polce powieść?”, Witowi Szostakowi chodziło zapewne o coś więcej niż tylko wyliczenie tytułów, które potwierdziłyby, że „powieści się przecież u nas pisze”. Jeśli jednak diagnozowany przez niego kryzys rzeczywiście występuje, to jak się wydaje, nie dotyczy on literatury gatunkowej. A jeśli nawet – to w odmienny sposób.

Jakub Lubelski

Nieodzowność hreczkosieja-awangardzisty

Prawica w Polsce przegrywa kulturę od lat. Dlaczego? Bardzo trudno z tego charakterystycznego natężenia tonu, postulatywności i wyuczonych zwrotów utkać dzieło sztuki. Lewica nie daje tak łatwo skoszarować swego języka, pozwala sobie na zabawę słowem, słucha człowieka i wyłapuje jego natręctwa i dziwactwa. Rozsmakowuje się w nich. Prawica swej „defiladowej” dyscypliny pilnuje nawet w warstwie językowej.

Łukasz Garbal

Dzieła na wydaniu

Trzeba rozpocząć dyskusję o stanie polskiego edytorstwa, szczególnie tego odnoszącego się do dzieł współczesnych. O ile bowiem od wielu lat trwają intensywne prace w zakresie publikacji tekstów staropolskich, których efektem są liczne edycje, o tyle teksty nowsze są zaniedbywane.

Jacek Maj

Kosmatość bobra

Podręczniki rzadko czyta się jednym tchem. Książka Garbala to znakomity przewodnik po edytorstwie XX-wiecznej literatury, które – wbrew pozorom – rodzi wiele pytań. Czy Herberta powinno się wydawać tak samo jak Mickiewicza? Czy wolno ogłaszać teksty wbrew woli zmarłego autora? Jak należy publikować elektroniczną korespondencję?

Łukasz Garbal

Edytorskie rekomendacje

Edytorstwo nie jest nauką pomocniczą, lecz podstawową. Tylko na dobrym wydaniu można budować trafne interpretacje.

Anna Arno

Podzwonne dla przyjaźni

Opublikowana właśnie korespondencja między Miłoszem a Andrzejewskim obejmuje okres od 1944 do 1981 r. Najlepsze wspólne lata już minęły, a więzy nieuchronnie się rozluźniają. Mamy więc do czynienia z zapisem przebrzmiałej, utraconej, ale przecież głębokiej przyjaźni, która z przeszłości wyprowadza iskierkę dawnego zaufania. W tej relacji uczestniczy także niewymieniona na okładce żona Miłosza, Janina.

Wit Szostak

Polska obok powieści

Powieści w Polsce nadal powstają, ale ich autorzy często biorą swoje opowieści w nawias. Powieści przepraszają, że są powieściami.

Jerzy Jarzębski

Proza obok rzeczywistości: jak do tego doszło?

Kryzys powieści ma charakter lokalny. Dotyczy polskiej prozy współczesnej i wynika może po prostu stąd, że niezbyt dobrze umiemy określić, co jako zbiorowość, bytująca aktualnie w konkretnej dziejowej chwili, przeżywamy.

Przemysław Czapliński

Od konwencji do prawdy

Oczekuję od powieści, że poprzez dowolne doświadczenia, o których opowie, pomiesza nam szyki. Że opowiadając świat, pokaże nam język

Dariusz Nowacki

Żądanie niemożliwego

Polska powieść współczesna ma się nie najlepiej między innymi dlatego, że jest wystawiona na nieuczciwą konkurencję – względy okazywane prozie z importu. Potrzeba zanurzenia się w fikcji powieściowej realnie istnieje, tyle że jest w dużej mierze zaspokajana przez przekłady cudzoziemskich utworów.

Anna Brzezińska, Michał Cetnarowski, Przemysław Czapliński, Justyna Czechowska, Paweł Dunin-Wąsowicz, Jerzy Jarzębski, Tomasz Z. Majkowski, Jakub Majmurek, Dariusz Nowacki, Łukasz Orbitowski, Wit Szostak, Szczepan Twardoch

Raport o stanie świata przedstawionego

Czy stan polskiej powieści to powód do niepokoju? Kariera literatury faktu jest niewątpliwa, więc być może problem leży głębiej – w braku zainteresowania fikcją w ogóle? Czy to wina pisarzy tworzących nieatrakcyjne opowieści? A może rynku wydawniczego, który nie wie, jak je wypromować?

Artur Madaliński

O melancholii Schulza

Bruno Schulz swoje bycie w świecie odczuwał jako poruszanie się w przestrzeni rozbitej, niepełnej, przestrzeni, która została wysadzona z posad i w której nie sposób zamieszkać bezkarnie, nie sposób wygodnie się umościć i ostatecznie wziąć jej za dobrą monetę.

Agnieszka Rzonca

Te małe. Rzecz o swobodzie nazywania

Pogląd pisarza na to, jak zakwalifikować swoje dzieło – uznać je za prozę poetycką, powieść autobiograficzną czy reportaż – może rozmijać się z tym, co sądzą na ten temat badacze i krytycy literatury. Zarówno pisarz, jak i badacz mają do nazywania pełne prawo. Na pewno nie należy głosu żadnego z nich lekceważyć, a tak właśnie postąpił Mateusz Zimnoch, pomijając zdanie samej Hanny Krall.

Krzysztof Wołodźko

Marionetki, sny i nadzieja

Powie ktoś: „Bolesław Prus”, a myśli, słowa, obrazy i dźwięki, skojarzenia i nawiązania zaczną szeptać i dopowiadać świat żyjący już własnym życiem, budujący własne opowieści.

Anna Arno

Z wisielczym humorem

Wycinka to opowieść o trudności wytrzymania z innymi ludźmi, ale też o tęsknocie za nimi, nawet za tymi podłymi, małostkowymi, knującymi – ponieważ tak naprawdę tylko tacy są.

Szymon Szczęch

Czy Bóg gra w kości?

Książka Michała Hellera to opowieść o tym, jak z losów pojedynczych ludzi i przypadków powstaje imponująca historia nauki. Także ta dotycząca samego przypadku.

Łukasz Garbal

Nasze humanistyczne labirynty

Przy klasycznie spokojnej i współ-czującej książce Podrazy-Kwiatkowskiej czytelnik czuje się partnerem dialogu, czuje się – i jest! – mądrzejszy, bo mądrze współ-prowadzony.

Mateusz Zimnoch

Reportaż w płynnej nowoczesności

W grudniowym numerze Znaku ukazał się tekst Anny Nasiłowskiej na temat twórczości Hanny Krall. Porusza on bardzo żywy i aktualny problem tzw. literatury faktu, stawiając jednak większy nacisk na fakt niż na literaturę.

Artur Madaliński

Kabanos i metafizyka

Pierwociny diagnoz, formułowanych dzisiaj przez socjologów i filozofów ponowoczesności, znaleźć można w korespondencji dwóch polskich pisarzy, którzy na co dzień bardziej niż z rozpasanym konsumpcjonizmem zmagali się z deficytem papieru.

Tadeusz Sobolewski

Hering, Czapski, Białoszewski

Układam portret Mirona w ruchu, ze wspomnień własnych oraz z tego, co on sam o sobie powiedział. Ale to nie wystarcza. Trzeba wybiec w przeszłość, gdy Miron nie był jeszcze „tym” Mironem.

Michał Sobol

Szibbolet nie dla Tadeusza Różewicza

W październikowym numerze „Znaku” redakcja miesięcznika zadała przewrotne pytanie: „Czy Nobel zasłużył na Różewicza?”. Tak, Nobel zasłużył na Różewicza i Różewicz zasłużył na Nobla, ale nie dlatego, że autor Płaskorzeźby stał się reformatorem języka polskiej poezji.

Paweł Rodak

Czas dzienników

Druk odbiera dziennikowi jego dynamiczny, a zarazem niepowtarzalny w swej materialności sposób istnienia, zamieniając proces w wytwór, wieloletnią i wielowymiarową praktykę piśmienną w tekst.

Magda Heydel

Niewidzialny sznur

Amerykański zbiór wspomnień o Miłoszu pokazuje nie tylko wielkiego twórcę, ale także człowieka, który żył wśród przyjaciół, krytyków i studentów.

Anna Arno

Modlitwy do Dionizosa

Korespondencja Miłosza z Iwaszkiewiczem i Jeleńskim to nie tylko opowieść o przyjaźni, ale zarazem niezwykłe świadectwo polskiej kultury XX w.

Marzena Zdanowska

Bliscy obcy

Książka Shehadeha o izraelsko-palestyńskim konflikcie jest opowieścią o poczuciu bezsilności.

Jerzy Jarniewicz

Ropucha w ogródku Kandyda

Co się stało z kulturą, skoro autor uznawany za sumienie współczesnego świata czuje potrzebę przypomnienia, że dostrzeganie uroków wiosny ma większe znaczenie niż polityczne zaangażowanie?

Anna Nasiłowska

Czego nauczyłam się od Hanny Krall?

W prozie Hanny Krall obecne są uniwersalne paradoksy, w które wpisane jest każde ludzkie życie. To historia tragicznych wyborów, antyczny motyw kolizji wartości.

Grażyna Borkowska

Mapa kobiecej krytyki

Kobiety nadal podlegają marginalizacji. Czy krytyka feministyczna dodaje im odwagi wyrażania własnych pragnień?


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter