Przemysław Chudzik lipiec-sierpień 2021

Wiecznozielone gaje wspomnień

Tytuł książki fińskiej autorki odsyła do starogreckiego słowa oznaczającego „marzenie senne”, „rzecz nierealną” czy „znikomą”, ale też do pierwotnego sensu oniryzmu, gdy dotyczył on sytuacji, w której postaci opowiadają o snach.

Artykuł z numeru

Sztuka zachwytu

Czytaj także

Eliza Kącka

Między wspomnieniem a obietnicą

W Oneironie opowiada siedem kobiet pochodzących z różnych części świata. Jednak nie mówią o snach, tylko o swoim dramatycznym życiu, bo same stały się snem – umarły i znalazły się w zaświatach. Przy umownym ognisku odtwarzają siebie i swój żywot czy raczej, jak w rasowym kryminale, próbują rozwikłać zagadkę swojego odejścia. Ich opowieści są bardzo zindywidualizowane, znakomicie dopasowane do charakteru każdej z bohaterek. W poszczególnych wątkach przejawia się kultura (także literacka) miejsca, z którego pochodzi opowiadająca (m.in. Afryka Zachodnia, Brazylia, Rosja, Austria czy żydowski Nowy Jork).

Opowieści, choć mają znaczenie symboliczne, są realistycznie obyczajowe, natomiast prawidła oniryzmu uwydatniają się w mechanice zaświatów oraz w kompozycji powieści, decydując o atrakcyjnej naturze nielinearnej fabuły. Zmieniają się perspektywy narracyjne, style i stylizacje, pojawiają się bogate w szczegóły dygresje czy zaskakujące zabiegi formalne (scenariusz prawie jak z brazylijskiej telenoweli!).

Lindstedt poświęciła na napisanie Oneironu osiem lat. Dała sobie czas, by wycyzelować zawiłą konstrukcję książki i dobrze nad nią zapanować. Zabiegi i chwyty kompozycyjne uczyniły lekturę intrygującą oraz pozwoliły rozpiąć wielopłaszczyznową przestrzeń do rozważań i interpretacji.

Laura Lindstedt

Oneiron. Fantazja o kilku sekundach po śmierci

tłum. Sebastian Musielak

Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2021, s. 478

Kup numer