fot. Michał Lichtański
Katarzyna Kasjanowicz styczeń 2021

Nie opowiedzą nam swoich snów

Jerzyki, skalary, koty i niedźwiedzie – wszystkie śpią, a większość prawdopodobnie także śni. Jakie są ich nocne zwyczaje? Które nas zadziwią? Czy miewają koszmary?

Artykuł z numeru

Którędy do snu?

Czytaj także

Arkadiusz Szaraniec

Dzikie miasta

O czym śnią koty?

Chyba każdy z nas zaobserwował kiedyś, jak pies we śnie przebiera łapami, pochrapuje, a czasem jęknie. Otwiera i zamyka pyszczek, jakby polował na niewidzialną muchę, latającą mu koło nosa. Kocie łapki także drgają, z piersi potrafi wydobyć się miauknięcie. Bywa, że niepokój naszego pupila jest bardzo wyraźny i litościwie go budzimy. Zrywa się wtedy wystraszony i rozgląda przez chwilę, a później opada na legowisko z wyraźną ulgą. Nasuwa to prosty wniosek, że zwierzęta oprócz zwykłych, miłych snów miewają odpowiedniki naszych koszmarów. Kilkumiesięczne kotki, jedzące już w pełni samodzielnie, potrafią mlaskać pyszczkiem i poruszać języczkiem, jakby ssały sutek matki. Widać, że na długo zapamiętały te pozytywne doznania i odtwarzają je we śnie. O tym, że koty faktycznie mają sny, wiemy już od 1967 r., kiedy naukowiec Michel Jouvet z Uniwersytetu Lyońskiego uniemożliwiał czworonogom rozluźnienie mięśni podczas snu. Poddane eksperymentowi koty wykazywały szereg zachowań wskazujących na to, że podobnie jak ludzie są w stanie śnić. A na odpoczynek poświęcają niemało czasu, bo od 12,5 do 16 godz. na dobę. Rekordzistą pod względem długości snu jest inny ssak – nietoperz nocek myszouchy, który śpi prawie 20 godz. Dla odmiany konie potrafią raptem na kilka minut położyć się na boku i ten krótki czas wystarcza im do regeneracji. Podczas takiej drzemki można zaobserwować, jak wierzgają nogami. W ciągu doby śpią na ogół niecałe 3 godz. Niezwykłą z ludzkiego punktu widzenia umiejętność posiadają ssaki morskie. Wieloryby i płetwonogie doświadczają snu jednopółkulowego, co w praktyce oznacza, że śpi tylko jedna półkula mózgowa, a druga w tym czasie czuwa. Dlatego zwierzę, choć śpi nieruchomo, nie tonie i może swobodnie oddychać.

Duże śpią krócej

Bez względu na to, czy zwierzęta sypiają kilka minut czy kilkanaście godzin, ten odpoczynek jest im, podobnie jak nam, niezbędny do stłumienia wpływów zewnętrznych. Zaobserwowano, że najwięcej snu potrzebują drapieżniki, najmniej zaś roślinożercy. W przypadku tych ostatnich długość odpoczynku zależy od wielkości ciała. Duże ssaki roślinożerne śpią krócej od swych drobnych wegetariańskich kolegów. Dla przykładu, krowa przesypia raptem 4 godz. w ciągu doby, ale królik potrzebuje już prawie 8,5 godz. U wielu gatunków zwierząt występuje faza snu REM. Nocne ruchy gałki ocznej są tym silniejsze, im większy jest ich mózg względem masy ciała.

fot. Michał Lichtański

Są bledsze, ale czy śnią?

Niełatwo obserwować śpiące ptaki, zwłaszcza w naturze, lecz poważny problem mamy dopiero z rybami. Wiemy, że doświadczają zjawiska snu sezonowego umożliwiającego im przetrwanie niekorzystnych warunków. Część polskich ryb spędza zimę w stanie bezruchu, nie pobierając przy tym pokarmu. Afrykańskie prapłetwce w okresach suszy zapadają w sen letni. Gdy poziom wody się obniży, zaczynają kopać głębokie nory i przechodzą na oddychanie tlenem atmosferycznym. Ale co z rybim snem dobowym? Wielu z nas, obserwując pływających mieszkańców akwarium, zastanawia się, czy te stworzenia w ogóle sypiają. Przecież brak powiek uniemożliwia im zamknięcie oczu. Ponadto ryby nie wykazują typowych zachowań związanych z przygotowaniami do spoczynku. Nie zwijają się w kłębek ani nie chowają głowy pod płetwę, co zresztą jest niewykonalne przy budowie ich ciała. Jak więc wypoczywają te wodne zwierzęta, skoro nawet się nie kładą? Oczywiście i ta reguła ma swoje wyjątki. Na przykład bocje układają się na boku na dnie zbiornika. Jeśli ktoś nie zna ich zwyczajów, może się przestraszyć, znajdując swoją rybkę w takiej pozycji. Lekko przechylają się również skalary. Ciekawe pozy podczas nocnego odpoczynku przyjmują buszowce wężogłowe. Kładą się na brzuchu, boku lub zastygają w pozycji prawie pionowej z głową skierowaną ku górze. Dobrze znane wszystkim miłośnikom akwarystyki molinezje żaglopłetwe czy mieczyki Hellera opadają na dno i tam śpią, leciutko poruszając płetwami. Kardynałki i szczupieńczyki pręgowane nocują tuż pod powierzchnią wody – te ostatnie najchętniej w zaciszu pływających roślin. Zapalając nagle światło, odkryjemy, że wszyscy mieszkańcy naszego akwarium podczas spoczynku mają bledsze kolory. Skalary szarzeją, tracąc charakterystyczne czarne prążki, „piżama” mieczyków to spłowiała wersja intensywnej dziennej czerwieni. Za to w przypadku okonia rozpoznawalne wzory na jego ciele stają się dla odmiany wyraźniejsze. Najszybciej obudzą się danio pręgowane i neony Innesa. Wykazują bardzo płytki sen w przeciwieństwie do złotych karasi, które potrafią pozostawać w bezruchu na dnie zbiornika nawet przez kilka minut po zapaleniu światła. Czy ryby śnią? Jak wiadomo, głosu nie mają, więc nam nie opowiedzą. Odkryto za to, że reagują na podawane im środki nasenne, co pomaga w ich transporcie.

fot. Michał Lichtański

Bujają w obłokach

Również ptaki sypiają w bardzo zróżnicowany sposób i podobnie jak ssaki śnią. Gdy na podwórko wkrada się szarówka, kury same zmierzają do kurnika i moszczą się na grzędach, przytulając jedna do drugiej. Przy siadaniu kurczą się im ścięgna, co powoduje jednoczesne zgięcie palców. Dzięki takiej konstrukcji większość ptaków bez problemu może trzymać się gałęzi. Ale ani kury, ani inne ptaki nie spadają ze swojego siedziska, ponieważ odpowiednie mięśnie są automatycznie wyłączane. Co dzieje się jednak z maleńkim jerzykiem, który praktycznie całe swoje życie spędza pod niebem? Otóż jerzyki sypiają w locie! Gdy potrzebują krótkiej drzemki, wzbijają się kilka kilometrów nad ziemię, by zyskać odpowiednią wysokość. Następnie opadają powolnym lotem spiralnym, wyłączając na ten czas wpływy zewnętrzne. Sen kaczek jest zdecydowanie mniej wyrafinowany, ale na uwagę zasługuje fakt, że podczas drzemki jedno ich oko pozostaje otwarte. Dotyczy to zwłaszcza osobników przebywających na obrzeżach stada i związane jest prawdopodobnie z koniecznością reakcji na ewentualną obecność drapieżnika.

Marzenia muszek owocowych

Owadom sen prawdopodobnie jest potrzebny w procesach pamięciowych w podobnym stopniu jak ludziom. Badania dowiodły, że pszczoły, którym uniemożliwiono wystarczający dla ich gatunku wypoczynek, miały problemy we wzajemnej komunikacji i często gubiły drogę do ula, tak jakby nie potrafiły odtworzyć trasy powrotnej. Standardowo pszczoły śpią 5–8 godz. na dobę; w przypadku zbieraczek jest to głównie sen nocny. Obniżenie zdolności poznawczych wykazują również niewyspane muszki owocowe. Na nich także przeprowadzono eksperyment. Płynął z niego wniosek, że te, którym uniemożliwiono wystarczającą ilość odpoczynku, szybciej zapominały zarejestrowane obserwacje. Przy okazji odnotowano, że tuż przed zaśnięciem muszki owocowe wierzgają łapkami, a ich mózg jest bardzo aktywny w tej fazie snu, co przypomina reakcje u ssaków. Jak widać: marzenia senne są nie tylko ludzkim przywilejem.

Czytaj także

Dzikie miasta

 

Korzystałam z:

Diana Ławniczak, Sen ryb, „Akwarium” 1974, nr 2.

Peter Wohlleben, Duchowe życie zwierząt, tłum. Ewa Kochanowska, Kraków 2017

Kup numer