Kamila Dzika-Jurek

Piszmy uważnie, żyjmy szeroko

Podobnie jak autor „Pana Cogito”, za maską szaławiły skrywał niepokoje, które znajdą się na jego płótnach.

Kamila Dzika-Jurek

Milczenie poetki

Pisząc o życiu Wisławy Szymborskiej, Joanna Gromek-Illg decyduje się posłużyć klasyczną zasadą retoryki: pars pro toto. Części, kłopotliwie drobne dla biografa tytułowe „znaki szczególne”, muszą wystarczyć za – skomplikowaną, ukrytą za kolejnymi maskami poetki – całość.

Kamila Dzika-Jurek

Radość i smutek rzemieślników

Literacka przeszłość to najistotniejsza rzecz w książce wrocławskiego literaturoznawcy.

Kamila Dzika-Jurek

Nakarmić nieczułego boga

„Gorzko, gorzko” – trzeba było wołać w dzieciństwie do os krążących nad drożdżówką, żeby je odgonić od słodyczy; „gorzko, gorzko” – krzyczą weselnicy do pary młodej, chcąc sprowokować nowożeńców do pocałunku.

Kamila Dzika-Jurek

Bliki

Już w pierwszej scenie otwierającej nowy tom opowiadań Talita Pawła Huellego, kiedy bohaterka użyje słów: „zakluczyć drzwi”, zorientujemy się, że oto właśnie przekroczyliśmy próg innego. Jednocześnie nie będzie to świat zupełnie obcy – lecz jedynie zapomniany i zdarty do fundamentów w katastrofach dziejowych.

Kamila Dzika-Jurek

Akty tajemnicze

Pisanie listów to akt tajemniczy i wstydliwy” – napisał o sztuce epistolografii w przedmowie do zbioru Listy miłosne i nie Stanisław Bereś.

Kamila Dzika-Jurek

Ciemny prąd

W tej książce nie czytamy – słowo samo się czyta, idąc wciąż naprzód, rwąc w nieznane czytelnikowi miejsce, a jednocześnie czujemy, że ciągnie nas po swoim precyzyjnym śladzie: powracających metafor, motywów, charakteru postaci.

Kamila Dzika-Jurek

Trzymając literaturę za guzik

Pisząc o geniuszu Andrieja Płatonowa, Jan Gondowicz wspomina jego „niepokojącą” naturę „nahała niby z czasów Czernyszewskiego i Dobrolubowa”, którego zwyczajem były gorączkowe dialogi i „trzymanie za guzik rozmówcy”.

Kamila Dzika-Jurek

Sennik Konwickich

„Miałem sen, który by ci się bardzo podobał – czysta metafizyka” – mówi dzień przed śmiercią do swojej córki Marii Tadeusz Konwicki. I niestety, nie zdąży opowiedzieć tego snu – następnego dnia umrze.

Kamila Dzika-Jurek

Różne odcienie zieleni

„To wszystko mogę sobie wyobrazić” – pisze w nowej książce Monika Sznajderman, kiedy wraca do przeszłości wiosek w Beskidzie Niskim i nie na wszystko znajduje potwierdzenie w księgach parafialnych, spisach ludności, prywatnych listach.

Kamila Dzika-Jurek