fbpx
fot. Flickr
Katarzyna Kazimierowska lipiec-sierpień 2021

Zbyt blisko

Daisy Johnson dała się poznać polskim czytelnikom dwa lata temu mrocznym debiutem „Pod powierzchnią”, za który została nominowana do Nagrody Bookera, jako najmłodsza finalistka w jej historii.

Artykuł z numeru

Sztuka zachwytu

Czytaj także

Placeholder

Jerzy Janiczko

Ułomki życia

W tej niemal antycznej tragedii dzieci są porzucane w śmietnikach, córka próbuje odszukać matkę, a wszystko owiane jest mgłą z rzeki, gdzie życie toczy się na przesiąkniętych wilgocią barkach.

W Siostrach Johnson zbliża się gatunkowo do thrillera, choć wciąż pozostajemy w onirycznym klimacie opowieści o siostrach i matce, którą relacjonuje najmłodsza z tej trójki July. Z powodów bliżej nieznanych, ale związanych ze szkolnymi wydarzeniami, matka wywozi nastoletnie córki do stojącego na odludziu starego domu nad morzem. Dom jest zaniedbany, brudny, pełen zakamarków i śladów przeszłości. Tu July będzie rekonstruować wydarzenia ostatniego roku, jednocześnie odsłaniając w bolesnych szczegółach trudną i toksyczną relację z siostrą September oraz nieobecną matką i nieżyjącym ojcem w tle. To opowieść o władzy, manipulacji, ale też o obezwładniającej, okrutnej miłości i kontroli. To miłość, która daje i zabiera, która otacza troską, bezwarunkową opieką, by jednocześnie obnażyć słabości i pozbawić decydowania o sobie. Bo choć July opowiada nam o swoim świecie, to nie ona nadaje tu ton.

O Johnson mówi się, że jest literackim dzieckiem Stephena Kinga. Mistrzostwo jej prozy polega na tym, że w sposób niezwykle sugestywny opisuje kurczący się wokół bohaterów świat. To, czego się boimy, w tej książce nie jest spektakularne i głośne, za to schowane – głęboko w nas. A siostrzeństwo i bliskość mają tu swoje drugie, mroczne oblicze.

Czytaj także

Ułomki życia

Daisy Johnson

Siostry

tłum. Jan Kabat

Wydawnictwo Świat Książki, Warszawa 2021, s. 192