(fot. Książkowe Klimaty)
Agnieszka Dziedzic wrzesień 2021

Banalność zła po bułgarsku

Konstrukcja fabularna „Requiem dla nikogo” przypomina równanie z nawiasami.

Artykuł z numeru

Planeta Śląsk

Czytaj także

Agnieszka Dziedzic

Metoda organoleptyczna

Na początku i na końcu powieści akcja rozgrywa się w Berlinie w pierwszych latach nowego stulecia. Natomiast środkowe rozdziały – w równaniu odpowiadałyby zapisowi w nawiasie – to przede wszystkim wielowątkowe losy mieszkańców bułgarskiego Prespanu na przełomie lat 80. i 90. XX w. Nie znajdziemy tu nic z kuszącej prowincji, bo Prespan to miejsce, o którym świat zapomniał. Pamięta jedynie o członkach partii dokładających wszelkich starań, aby zatruć (a najchętniej odebrać) życie mniejszościom – Cyganom i bułgarskim Turkom. W głowie czytającej / czytającego brutalne opisy i sceny przemocy, często bardzo wyrafinowanej, zostaną na długo.

Najpiękniejszy polski magazyn intelektualny

Ciesz się z darmowej dostawy
i dostępu do e-wydań

Prenumeruj znak

Co ciekawe, autor często utrudnia wydanie krytycznej oceny danej postaci. Wykorzystuje do tego celu poszerzenie pola widzenia bohaterów na tle ich otoczenia oraz uwikłania w sieć zależności i tradycję. Banalność zła jest tu dojmująca, bo bardzo mocno zakorzeniona, pieczołowicie pielęgnowana. Korzenie, przedstawione także na okładce, to symbol, który pojawia się w rozmowie o wartościach prowadzonej przez dwóch pozbawionych skrupułów bohaterów. Ta refleksja będzie jeszcze powracać jak echo: wielkie i ważne słowa, jak szacunek czy odpowiedzialność, łatwo przeinaczyć, a następnie wykorzystać jako sztandar, pod którym bezkarnie uprawia się zło. To wyjątkowo cenna lekcja i należy co jakiś czas do niej wracać, szczególnie gdy budzą się demony nacjonalizmu.


Złatko Enew

Requiem dla nikogo

tłum. Hanna Karpińska, Wydawnictwo Książkowe Klimaty, Wrocław 2021, s. 412

Kup numer