Ewa Drygalska wrzesień 2020

Pochwała wyobraźni

W jaki sposób jako cywilizacja przeszliśmy drogę od posługiwania się maczugą i dożywania średnio trzydziestki do programowania sztucznej inteligencji, eliminując po drodze wszystkich naturalnych wrogów?

Artykuł z numeru

Gdy choruje nasza psychika

Gdy choruje nasza psychika

Czytaj także

Ewa Drygalska

Świat można ocalić jedynie gagiem

Ok. 50 tys. lat, jakie nam to zajęło, z perspektywy ewolucji wydaje się mgnieniem oka. Nie dokonaliśmy podboju planety z powodu swojej siły, nie stało się to dzięki powstaniu języka. Według autorów źródłem naszego sukcesu jest kreatywność.

W Sapiens Yuval Noah Harari wysnuwał podobną tezę. To zdolność do tworzenia fikcji i rzeczywistości wyobrażonych, pisał, pozwoliła nam wykonać wielki jakościowy skok cywilizacyjny. Autorzy Jak myślimy rozwijają jego pomysł, wyjaśniając mechanizmy fenomenu, który zbiorczo nazywamy wyobraźnią.

Zdolność imaginacji służy nie tylko do konstruowania opowieści, ale pomaga tworzyć mieszaniny pojęciowe – nowe i zaskakujące mentalne konstrukcje, dzięki którym rozumiemy analogie, uczymy się przez metafory i definiujemy abstrakcyjne byty. Nie jesteśmy ani superkomputerami, ani istotami wyjątkowo racjonalnymi, nie przetwarzamy obrazów tak szybko jak algorytmy, lecz instynktownie wiemy, że nie da się zapalić namalowanej przez Magritte’a fajki. Proste czynności myślowe okazują się piekielnie trudne do zrozumienia i unaukowienia, dlatego czeka nas długa droga, zanim sztuczna inteligencja przejmie „twórcze” funkcje myślenia i będzie rozwiązywała postawione przed nią problemy. Stoimy zaledwie u progu stworzenia teorii kreatywności. Książka buduje jej obiecujące zręby i pokazuje, jak nie doceniliśmy tego obszaru myślenia.

Gilles Fauconnier, Mark Turner

Jak myślimy. Mieszaniny pojęciowe i ukryta złożoność umysłu

tłum. Izabela Michalska

Biblioteka Kwartalnika Kronos, Warszawa 2019, s. 615

Kup numer