Od czego zaczynasz pracę nad nowym projektem?
Zaczynam od zatrzymania się, czasem dosłownie od głębokiego wdechu. Od wspólnej, domowej decyzji, czy uda się pogodzić wszystkie plany. Potem zarysowuję kontekst i kierunek pracy. Lubię uczyć się nowych estetyk i podejść do pracy z ciałem, zagłębiać się w historię tańca oraz prowadzić poszukiwania w archiwach. Wracam też do tematów, które są mi bliskie: siostrzeństwa, choreografii jako organizowania uwagi oraz ciała jako podmiotu. Szukam dla nich miejsca w nowych projektach.
Jaką dałabyś radę debiutantowi / debiutantce w swojej branży?
Uff. Czuję, że moja praca dzieje się na przecięciu różnych dziedzin i branż, a dla tańca i nowej choreografii wciąż jest strukturalnie za mało miejsca. Życzyłabym jej lub jemu, żeby nie bać się zajmować przestrzeni i żeby tańczyć w swoim codziennym życiu. I może jeszcze: szanuj swój wkład, nie przeceniaj instytucji i daj sobie czas.
Jak sobie radzisz ze skłonnością do prokrastynacji i leniuchowania?
Uznaję je i traktuję jako sygnał potrzeby odpoczynku albo zmiany. U mnie często wiążą się też z brakiem ruchu, więc dbam o równowagę i wracam do działania.
Czego nie wiedziałaś o sobie 10 lat temu?
Nie wiedziałam, że wejście w macierzyństwo będzie doświadczeniem granicznym. Wzmocni mnie i osadzi w ciele. Dziś mam poczucie, że wraz z dziećmi nie tylko dałam życie im, ale też sama się na nowo urodziłam. Macierzyństwo uczy mnie dystansu do siebie i procesów twórczych. Radykalnie ogranicza mój czas pracy i jednocześnie nadaje mu wyraźniejsze ramy.
Co Cię onieśmiela?
Kiedy ktoś mnie komplementuje i robi to z uśmiechem.
Gdybyś nie była tym, kim jesteś, byłabyś?
Osteopatką albo radiowczynią.
Jacy są Twoi bohaterowie życia codziennego?
Moja mama i moja teściowa.
Nieoczywisty film, który chętnie polecasz.
The Cost of Living DV8 Physical Theatre, które pokazuje taniec nie jako estetyczną formę, ale narzędzie dialogu społecznego, oraz Sweet Charity Boba Fosse’a za jego choreograficzną finezję i rolę Shirley MacLaine.
Którego autora / autorkę chciałabyś przywrócić do życia, by opisał / opisała współczesność?
Stanisława Dygata za dystans, ironię i trafność krytycznej refleksji, która pozwoliłaby uchwycić i wypunktować absurd życia publicznego.
Czytaj także
Z wielu jedno
Jaką umiejętność chciałabyś jeszcze w życiu zdobyć?
Czytać nuty, robić na drutach, stepować i mówić po francusku.
Jaki przedmiot lub myśl umieściłabyś w kapsule czasu dla kolejnego pokolenia?
Jojo, bo wymaga koordynacji oraz osadza w „tu i teraz”.

