70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

W mieście śmierci

Dom, którego nie było Łukasza Krzyżanowskiego ma szansę definitywnie zamknąć usta wszystkim zwolennikom mglistej narracji historycznej, w ramach której uczestnicy pogromów tracą personalia, szczególnie polskie pochodzenie.

Publikacja jest bowiem efektem rzetelnie wykonanej pracy badawczej autora, który prześledził prawdopodobnie wszystkie dostępne dokumenty dotyczące powojennych relacji między ocalałymi Żydami wracającymi do Radomia i zamieszkującymi miasto Polakami.

Zawężenie materiału badawczego do rodzinnego miasta Krzyżanowskiego umożliwia pogłębioną analizę materiału połączoną z wywiadem środowiskowym. Jednocześnie w toku lektury programowana lokalność schodzi na drugi plan. Opisywane mechanizmy działania instytucji państwowych oraz osób prywatnych mają charakter uniwersalny: specyficzny dla całej, wyniszczonej wojną i niepewnej jutra Polski. Razem tworzą rzeczywistość brutalną dla wszystkich, bez względu na pochodzenie etniczne i stan majątkowy, w której to jednak przemoc wobec Żydów zyskuje szczególne społeczne przyzwolenie.

Według szacunków statystycznych liczba ocalałych stanowi od 10 do 19% populacji Żydów sprzed 1939 r. Wydawać by się mogło, że tak niewielki odsetek może co najwyżej przerażać skromnością, budzić współczucie lub po prostu pozostać niezauważonym na powojennej mapie o wciąż rozmazanych konturach. Tymczasem ów niewielki procent zdołał zasiać w mieszkańcach polskich miast niepokój, który eskalował do rozmiarów jawnej i bezwstydnej niechęci. Krzyżanowski robi wszystko, co w jego mocy, by odpowiedzieć na pytania: jak Zagłada zmieniła polskie społeczeństwo i, przede wszystkim, jakie procesy musiały zajść, by w II połowie lat 40. powracający do rodzimych miast Żydzi automatycznie zyskiwali status ghost citizens, obywateli obecnych, ale całkowicie pominiętych w życiu społecznym.

Mądrość Domu… zasadza się przede wszystkim na uważności autora, który nie pozwala sobie na wyrażanie powierzchownych sądów. Pisząc o powojennej przemocy antyżydowskiej, uczciwie przyznaje, że jest świadom pułapek skrajnego redukcjonizmu (próba wyjaśnienia każdego aktu przemocy pochodzeniem etnicznym ofiar) i zbiorowej pamięci, gdzie przemoc wobec Żydów zwykło się tłumaczyć pospolitością agresji w ogóle. Naświetlanie problemu z każdej strony dyktowane jest, jak sądzę, potrzebą zdystansowania się od sensacyjnego charakteru dotychczasowych opracowań tematu – często zideologizowanych i pisanych „na gorąco”. Krzyżanowski prawdy szuka w dokumentach. I tak np. rozprawia się z mitem szczególnie aktywnej działalności Żydów w szeregach milicji i UB. Sprawdza statystyki, z których wyciąga twarde dane – wobec nich komentarz często okazuje się zbędny.

Ale lektura Domu… to nie tylko okazja do zapoznania się z dokumentacją. Przepełnione melancholią minieseje osnute wokół starych fotografii w sposób dobitny uświadamiają, że czas, w którym Żydzi byli niewidmowymi, pełnoprawnymi obywatelami Polski, bezpowrotnie minął. Zdjęcia przedstawiające nieistniejący już cmentarz żydowski czy kadr z radomskiego getta to jedynie powidoki świata zdewastowanego najpierw przez Zagładę, a potem przez jej liczne reperkusje – w tym model mimikry i zamknięcia polegający na przyjmowaniu przez Żydów po wojnie aryjskiej tożsamości (s. 180).

Sporo miejsca Krzyżanowski poświęcił również instytucjonalnemu podłożu represji. Dzięki szczegółowemu prześledzeniu mechanizmów upaństwawiania żydowskiego majątku przyczynił się do zerwania z mitem pojedynczego Polaka-łupieżcy, łasego na cudze kosztowności. Problem przywłaszczenia okazuje się dużo poważniejszy, bo usankcjonowany prawnie, przez co nieobciążony moralnym dylematem. W tym kontekście kontrowersyjna teza Andrzeja Ledera, jakoby „pozbycie się Żydów było dla wielu szansą awansu w obszar podmiotowości społecznej, pierwszym często momentem podmiotowego działania”, wybrzmiewa szczególnie mocno.

_

Łukasz Krzyżanowski

Dom, którego nie było. Powroty ocalałych do powojennego miasta

Czarne, Wołowiec 2016, s. 376

 
 

Dołącz do nas!

Prenumeratorzy zyskują więcej.

Zobacz ofertę!

Prenumerata