Fot. Wydawnictwo Smak Słowa
Magdalena Czubaszek marzec 2026

Surrealistyczny lizaczek

Autorka nie powiela kliszy „muzy”, pokazując Carrington jako postać osobną. Nie pomija też traum: relacjonuje wojenną ucieczkę i przemoc rodziny, która siłą umieściła malarkę w zakładzie psychiatrycznym. Życie artystki to zapis szukania własnej drogi, za którą zapłaciła ciałem i umysłem

Artykuł z numeru

Chcę mieć serce spokojne

Chcę mieć serce spokojne

Czytaj także

z Sylwią Zientek rozmawia Sylwia Zientek

Nie tylko córka

Leonora Carrington to osobny smak surrealizmu – mieszanka celtyckiego chłodu i meksykańskiego okultyzmu. Biografia pióra Joanny Moorhead zaczyna się od uderzenia: „Tu nie jesteś dziennikarką”. Tak malarka ucina dystans, a fakt pokrewieństwa (Carrington była kuzynką ojca Moorhead) obu kobiet staje się jednym z największych atutów książki.

Czytaj także

Nie tylko córka

Życie „czarnej owcy” brytyjskich sfer wyższych zaskakuje nie tylko wyobraźnią, ale i odwagą. To opowieść o sile rodzącej się z buntu wobec snobizmu i konwenansów. Czuć tu nieco bitnikowskiego ducha – zwłaszcza w opisach wakacji w Lambe Creek czy wspólnego życia z Maxem Ernstem w Saint-Martin-d’Ardèche. Dzięki Moorhead czytelnik rozszyfrowuje w płótnach artystki obecność koni na biegunach, zakonnic i mszystej zieleni.

Autorka nie powiela kliszy „muzy”, pokazując Carrington jako postać osobną. Nie pomija też traum: relacjonuje wojenną ucieczkę i przemoc rodziny, która siłą umieściła malarkę w zakładzie psychiatrycznym. Życie artystki to zapis szukania własnej drogi, za którą zapłaciła ciałem i umysłem.

Niestety, gdy Leonora odnajduje dom w Meksyku, narracja gwałtownie przyspiesza. O ile pierwsza część jej życia (do 1942 r.) zajmuje większość książki, o tyle druga (do 1968 r.) to ledwie kilkanaście stron. Nieco więcej uwagi Moorhead poświęca dojrzałemu okresowi twórczości. Domyka opowieść ok. 1992 r., z kilkoma przebłyskami z czasów ich późniejszych spotkań. Mimo wszystko pozostaje niedosyt – poczucie, że z ogromu światów Carrington dostaliśmy małego lizaczka. Ale za to o jakim intensywnym smaku! I z fantastycznie kolorowymi przedrukami jej prac.

Joanna Moorhead, Surrealistyczne przestrzenie. Życie i sztuka Leonory Carrington, tłum. Agnieszka Nowak-Młynikowska, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot 2025, s. 260