Subskrybuj
Catherine Wilson fot. z archiwum autorki
Catherine Wilson fot. z archiwum autorki
Doktorant w Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych UJ, współpracuje z miesięcznikiem "Znak".

Żyć mądrze i przyjemnie

Celem jest przyjemne życie, jednak epikureizm nigdy nie był filozofią dogadzania sobie. Epikur twierdził, choć pewnie jest w tym nieco przesady, że powinniśmy być zadowoleni z odrobiny wody, chleba i sera na kolację – to wszystko.

Czy czuje się Pani epikurejką?

Oczywiście, ale nie w potocznym rozumieniu tego słowa, tylko w jego pełnym znaczeniu.

Na czym polega różnica?

Epikureizm został tak zbanalizowany, że sprowadza się go do spożywania wykwintnego jedzenia, picia wina i życia wyłącznie chwilą. Tymczasem epikureizm to cała filozofia natury mówiąca o tym, co istnieje naprawdę, co ma znaczenie. To pewna koncepcja polityczna. To refleksja etyczna nad istotą sprawiedliwości. To wreszcie myśl egzystencjalna, która ma wiele do powiedzenia o stawianiu czoła śmierci.

Wielu kojarzy epikureizm z postawą „nie żałuj sobie”. W tym rozumieniu dbanie o samego siebie oznacza czerpanie przyjemności z takich rzeczy jak np. kąpiele w pianie czy objadanie się słodyczami. W swojej książce How to Be an Epicurean (Jak być epikurejczykiem) pokazuje Pani jednak, że epikurejska filozofia to nie artykuł w magazynie lifestyle’owym.

Ból i przyjemność to podstawowe i potężne bodźce dla ludzi i innych zwierząt, jednak autentyczny epikureizm ma więcej wspólnego z unikaniem bólu poprzez dokonywanie dobrych wyborów. Nie polega na nieskrępowanym dążeniu do przyjemności. Najgorszą rzeczą, mówi Epikur, jest życie w zimnie oraz strachu i bycie pozbawionym przyjaciół. Tego właśnie chcemy uniknąć dla siebie i bliskich. Jego filozofia zarazem przyzwala na cieszenie się rzeczami, jeśli nie krzywdzą one innych ludzi, nie są nierozważne na dłuższą metę i nie stwarzają więcej problemów w przyszłości.

… jak jedzenie słodkich, tłustych potraw przez cały czas.Właśnie. Celem jest przyjemne życie, jednak epikureizm nigdy nie był filozofią dogadzania sobie. Epikur twierdził, choć pewnie jest w tym nieco przesady, że powinniśmy być zadowoleni z odrobiny wody, chleba i sera na kolację – to wszystko. Niemniej uważał, że najprzyjemniejsze zajęcia to czas spędzony z przyjaciółmi, poznawanie świata i jego zrozumienie. Jak na filozofa był też dość pozytywnie nastawiony do seksu. To stawia go w opozycji do dużej części kultury chrześcijańskiej i innych…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dobre życie w chaotycznym świecie