Daniel Lis

Przez pole minowe

Próbując uniknąć jednych min, łatwo wejść na inne. Potrzebna jest więc stała czujność. I to właśnie redaktor może być przewodnikiem, pomagającym uniknąć wielu pułapek.

Daniel Lis

Lustereczko, powiedz przecie…

„Wszystko o Ewie”, filmowe arcydzieło z 1950 r., za sprawą poruszanego tematu, ale i sposobu realizacji – ówczesnej gry aktorskiej, deklaracji wygłaszanych przez bohaterów w monologach, ujęć kręconych niemal wyłącznie we wnętrzach – sprawia dziś wrażenie bardzo teatralnego. To paradoks, że przedstawienie w roku 2019 stara się być jak najbardziej filmowe.

z Michałem Bilewiczem rozmawia Daniel Lis

Więcej niż polityka

Jesteśmy wspólnotą. Jeżeli chcemy skutecznie osiągać nasze cele polityczne, powinniśmy nie tylko budować poparcie dla polityków, którzy wyrażają nasz interes, ale też przekonywać do swoich racji ludzi, którzy się z nami nie zgadzają. Żeby to zrobić, nie można na wstępie ich dehumanizować.

z Markiem Górlikowskim rozmawia Daniel Lis

Jak Józef Rotblat przestawał być Polakiem

Gdy w sierpniu 1939 r. Józef wyjeżdżał do Liverpoolu, miał 31 lat, żonę, przyjaciół, skromne, ale dość przyjemne życie w Warszawie, robił doktorat. Gdy przyjechał znów w 1957 r. i pojechał na Muranów, po dawnej tętniącej życiem dzielnicy nie było już śladu.

Daniel Lis

Nasi Grecy

Skąd Grecy wzięli się w Policach? – kilkanaście lat temu na to pytanie nie umiał odpowiedzieć nikt z nas, uczniów dobrego szczecińskiego liceum. W pewnym sensie to dobrze, bo znaczy, że Grecy są tak naturalnym elementem lokalnego krajobrazu, iż ich obecność nikogo nie zastanawia.

Daniel Lis

To skomplikowane

Louis marzył o jak największej liczbie dzieci, dr Jan Karbaat chciał pomóc zajść w ciążę jak największej liczbie kobiet.

Daniel Lis

Nie ma aniołów w Ameryce (Recenzja spektaklu Anioły w Ameryce)

Dziś możemy już tylko zgadywać, czy londyńskie Anioły w Ameryce wybrzmiałyby równie aktualnie, gdyby rok temu Brytyjczycy odrzucili Brexit, a Amerykanie Donalda Trumpa. Ale nawet bez tych okoliczności jest to prawdopodobnie najważniejsze przedstawienie tego roku na West Endzie.

Daniel Lis

Wykluczeni i reszta świata

Podział na globalne Północ i Południe, choć geograficznie wydaje się do przyjęcia, pod względem demograficznym kryje fałsz.

Daniel Lis

Skazani bez pamięci

„Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany”. Josef Kohout, ukrywający się pod pseudonimem Heinz Heger, został aresztowany o drugiej po południu. Cała reszta się zgadza.

Daniel Lis

Postscriptum do Ziemi obiecanej

Sandblasting, czyli postarzanie wyglądu jeansów piaskiem, pracownicy zakładów odzieżowych powinni przeprowadzać w hełmach podobnych do tych używanych przez nurków głębinowych, zasilanych przez zewnętrzne źródła powietrza. W Bangladeszu zasłaniają usta mokrą ścierką.

Daniel Lis

Świat bez wyłącznika

Czytając 24/7. Późny kapitalizm i koniec snu, można odnieść wrażenie, że Huxleyowska wizja nowego wspaniałego świata właśnie się ziszcza, przynajmniej w krajach wysoko rozwiniętych.

Daniel Lis

Wstydliwa wojna

Proces pokojowy nie kończy się wraz z podpisaniem porozumień przez strony konfliktu. Dla zwykłych ludzi, szczególnie tych z klas nieuprzywilejowanych, dopiero wtedy się zaczyna.

z Małgorzatą Szejnert rozmawia Daniel Lis

Polesie: kraina otwarta

Pogranicze jest dla pisarza i reportera ciekawsze niż miejsce dawno zasiedziałe i niepodlegające zmianom, bo naraża mieszkańców na ciężkie próby, na wielokrotne wybory, buduje charaktery i dostarcza niezliczonych dramatów. Nęci konfliktem między zmiennością dziejów, która może być podniecająca, a potrzebą stałości i bezpieczeństwa.

Daniel Lis

Roku zerowego nie było

W polskiej literaturze historycznej i literaturze faktu brakowało dotąd pozycji próbujących uchwycić specyfikę przełomowych momentów w dziejach, typu 1492: The Year the World Began czy 1913: A Year Before the Storm. Pierwszym krokiem do wypełnienia tej luki jest 1945. Wojna i pokój Magdaleny Grzebałkowskiej.

z Agatą Dziuban rozmawia Daniel Lis

Zapisane w ciele

Tatuaż jest bardzo atrakcyjnym narzędziem konstruowania tożsamości m.in. ze względu na ikoniczny charakter. To forma modyfikacji własnego ciała, która zapisuje się w obrazie, serii obrazów, z jednej strony jest estetyczna, a z drugiej – pozwala na zawarcie różnorodnych przekazów i znaczeń.

z Magdaleną Grzebałkowską rozmawia Daniel Lis

Między sztalugami a kuchnią

Granica intymności to poważny problem moralny dla reportera. Spalam się, myśląc o tym, co mogę, a czego nie mogę napisać. Jako reporterkę najbardziej interesuje mnie bohater jako człowiek – jego codzienne życie, pokazane od środka. Jest to jednak rodzaj wścibstwa.

z Ryszardem Horowitzem rozmawia Daniel Lis

Urywki pamięci, urywki wyobraźni

Czytam i oglądam wszystko, co na temat Zagłady się ukazuje. Nie umiem opowiadać o swoich doświadczeniach, ale cudze historie mnie fascynują. Interesuje mnie, na ile przeżycia i reakcje innych były zbieżne z moimi. I w jaki sposób udaje się komuś tak trudny temat zamienić w sztukę.

Daniel Lis

Homo muranoviensis

Jeszcze niedawno każdy zainteresowany historią warszawskich Żydów, odwiedzając Muranów po raz pierwszy, skazany był na osobliwe odczucia. Z żalem, że po przedwojennej atmosferze nie ma śladu, prawdopodobnie już tu przyjechał. Powodowany szarzyzną niesmak wzmagał się w miarę spaceru. Niedowierzanie, że można mieć tu dobre sny, przybysz zabierał ze sobą do domu.

z Wojciechem Jagielskim rozmawia Daniel Lis

Z perspektywy Innego

O wojnach burskich, krwawo stłumionych przez Anglików, mówi się, że były pierwszymi wojnami wyzwoleńczymi w Afryce. Burowie zostali podbici, dzieląc los Hindusów, Arabów czy Zulusów. To dlatego podczas II wojny światowej popierali Niemców, walczących przeciwko Anglikom. Ci, których zniewoliliśmy, mogą nam służyć, ale nie oczekujmy, że będą podzielać nasz sposób myślenia.

Daniel Lis

Auschwitz jako wyobrażenie

Forma teatru lalek pozwoliła opowiedzieć holenderskiej grupie Hotel Modern o koszmarze obozu koncentracyjnego bez epatowania przemocą i bez kiczu. Kamp to spektakl zarazem bardzo dosłowny i symboliczny, ale przede wszystkim – niepokojąco intymny.

z Małgorzatą Szejnert rozmawia Daniel Lis

Historyk bez patentu

Prof. Marcin Kula bardzo ośmielił mnie swoim esejem o dziennikarzach zajmujących się historią. Udzielił im pochwały. W jakimś stopniu dzięki temu odważyłam się napisać o Zanzibarze.

Daniel Lis

Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.