Justyna Kulikowska
Wypis z czekania
Dziewczyno uśpiona w słowiańskim przykucu, czekająca w podziemiach
Dworca Centralnego na przyjazd pociągu Podlasiak, a może Orzeszkowa,
wiedz, że skanowałam twoje barki i przedramiona nader zachłannie.
Czy tak należy opisać zuchwałość?
Za plecami słyszałam podszepty podróżnych, byś pokochała los,
przygarnęła jak niesforne szczenię albo zaprzyjaźniła się z longsleeve’em.
Chciałam za wieczność, w domyśle: za ciebie, za mnie,
za wszystkie wygasłe piece dumnie okrzyknięte gwiazdami
(bo innej wieczności nie poznałam i może nie dane mi będzie poznanie)
wyprostować ręce, wziąć wdech, a potem podwinąć rękawy,
jednak moja odwaga była równie…