Opierałam się o stanowisko z automatem do kawy i czekałam na swoje zamówienie. Obok, jak to na stacji benzynowej, kręcili się ludzie, w tym mężczyzna, który wyraźnie czegoś szukał. Zerknął na mnie, w końcu chrząknął. – Nie wie pani, gdzie tu są sól i cukier? Akurat nie wiedziałam, ale bywam życzliwa. Rozejrzałam się i znalazłam saszetki w pojemniku, wskazałam. Skinął głową, odszedł gdzieś, po czym zaraz wrócił. Zatrzymał się przed…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.