70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Dom przeniesiony

Choć tytułowa „nowohuckość” sugeruje unikalność opowieści, to jednak ta telenowela mogła wydarzyć się w wielu miastach, które na fali socjalizmu rozpoczęły dynamiczny wzrost.

Junacy (młodzi członkowie hufców pracy) oczarowani wizją miasta dla każdego porzucali dotychczasowe życie, by budować nie tylko Nową Hutę, ale również lepszą przyszłość.

Po latach nowohucianie weryfikują idealistyczne podejście – losy podporządkowali nowej rzeczywistości, która często nie przystawała do wcześniejszych obietnic. Nowa Huta jest tłem i źródłem nostalgii albo wręcz smutku. Nie znajdziemy tu opisów znanych postaci czy wydarzeń historycznych z życia dzielnicy. Raczej spotkamy szereg osobistych wspomnień składających się na wyjaśnienie, skąd może wynikać klimat Nowej Huty i jej odrębność. Jeden z reportaży Radłowskiej uświadamia także, jak mało mówi się i pisze o życiu wsi, które wcześniej zajmowały te tereny. Historia pani Elżbiety to opowieść o domu stworzonym  z dwóch miejsc – z Bieńczyc i z Grębałowa, dokąd przeniesiono jej domostwo. Bohaterka daje też wyraz temu, jak nowy świat i nowa władza ukształtowały swoją wersję wydarzeń dotyczącą powstania dzielnicy. Likwidację wsi pod budowę nowych blokowisk tłumaczono m.in. nieurodzajem ziem, niskim poziomem życia mieszkańców czy analfabetyzmem. Rozgoryczenie bohaterki przeplata się ze wspomnieniami i próbą powrotu do dawnej codzienności. Bieńczycka idylla w nowym miejscu była nie do powtórzenia.

W nowym wydaniu prócz sześciu dodatkowych reportaży znajduje się także postscriptum stanowiące historię stopniowego odchodzenia, samotności i śmierci.

_

Renata Radłowska

Nowohucka telenowela

Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019, s. 192


 
 

Zapisz się
do newslettera
a otrzymasz:

● 35% rabatu na dowolny numer miesięcznika
● informacja o promocjach, wydarzenich i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter