fot. Waldemar Deska / PAP
Karolina Koprowska grudzień 2021

Sfastrygowane. O Irit Amiel

Książki Ostatnie fastrygi i Amiel. Życie układają się we wspólną opowieść o Irit Amiel, wybitnej pisarce, autorce zbiorów poezji i opowiadań dotykających doświadczenia Zagłady

Artykuł z numeru

Przyjemność w czasie niepokoju

Czytaj także

Placeholder

Karolina Koprowska

Afisze (z) przeszłości

Wrażenia wzajemnie dopełniającej się całości nie niweluje nawet fakt, że obie publikacje ukazują życie głównej bohaterki z odmiennych perspektyw, korzystając z różnych form gatunkowych. Pierwsza z nich, Ostatnie fastrygi, jest wywiadem rzeką stanowiącym efekt spotkań, rozmów, a także – co istotniejsze – wieloletniej przyjaźni Irit Amiel i jej asystentki Agnieszki Piśkiewicz-Bornstein. Druga zaś, Amiel. Życie, to narracja biograficzna Marty Tomczok, sytuująca się na pograniczu literatury i literaturoznawstwa. Czytane w bliskim sąsiedztwie, ujawniają nieoczywiste sploty, powiązania i konteksty, które na nowo oświetlają związki biografii i twórczości autorki Osmalonych.

Rytm rozmowy Amiel i Piśkiewicz-Bornstein sprawia wrażenie nieciągłego, pulsującego, niekiedy przerywanego. Tym samym skupia czytelniczą uwagę na momentach napięć, sprzeczności i dysonansów, które określają doświadczenie pisarki mierzącej się z byciem „pomiędzy” czy też – jak pisze w jednym z wierszy – „tu i tam”. Tu, czyli w Ramat Gan, które stało się jej izraelskim domem, i jednocześnie tam – w Częstochowie, gdzie urodziła się jako Irena Librowicz. W tej podwójnej perspektywie „teraz” splata się z „wtedy”, co sprawia, że przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. „Depcze mi pani po odciskach! Ale ja odpowiem” – zapewnia swoją rozmówczynię Amiel, sygnalizując zarazem, że niektóre wywoływane przez nią wspomnienia są nadal trudne i bolesne.

Najpiękniejszy polski magazyn intelektualny

Ciesz się z darmowej dostawy
i dostępu do e-wydań

Prenumeruj znak

Opowieści zawarte w Ostatnich fastrygach dowodzą, że czasowe i przestrzenne bycie „tu i tam” przekłada się na tożsamościowe zawiłości, z jakimi mierzy się pisarka. Z jednej strony, jako ocalała z Zagłady, nosi w sobie brzemię traumy i odczuwa motywowany poczuciem winy obowiązek świadczenia w imieniu zamordowanych. Z drugiej czuje się „saberką” (tym mianem określano Żydówkę, która urodziła się na terenie Palestyny przed powstaniem państwa Izrael w 1948 r.), która po emigracji do Izraela decyduje się na pracę w kibucu i adaptuje model życia zgodny z syjonistyczną afirmacją siły i zaradności. Nie przez przypadek też zakochuje się w chłopaku pochodzącym z rodziny, która od kilku pokoleń mieszka w  ziemi Izraela. Szczególnie zajmujące w moim odczuciu są właśnie te fragmenty wywiadu, w których Amiel dzieli się swoimi doświadczeniami nowego życia w miejscu różniącym się diametralnie od rzeczywistości wschodnioeuropejskiej, w której spędziła dzieciństwo. W jej wypowiedziach słychać, z jak wielkim zaangażowaniem tworzyła ona swój nowy dom i jakie poczucie dumy z siebie przynosi jej nadal świadomość własnego wkładu w budowanie kraju.

W swojej rozmowie Amiel i Piśkiewicz-Bornstein wiele uwagi poświęcają problemowi języka, w którym również zaznacza się zasadnicza podwójność. Sama pisarka określa siebie jako „rozlataną między językami”. Na pierwszy plan wybijają się przede wszystkim dwa z nich – polski i hebrajski. Z polszczyzną łączy pisarkę silna więź emocjonalna. Jest ona dla niej łącznikiem z częstochowską przeszłością, ale też jako język pierwszy pozwala jej najpełniej wyrazić swoje przeżycia. Hebrajski stanowi zaś przypieczętowanie poczucia zadomowienia w nowym miejscu. Amiel dostrzega jednak paradoksalność swojej sytuacji jako izraelskiej pisarki piszącej po polsku, która skazuje ją na bycie wieczną emigrantką z Polski.

Z  perspektywy „pomiędzy”, z możliwości zachowania dystansu zarówno wobec „tu”, jak i  „tam” autorka czerpie swoją siłę, bezkompromisowość i błyskotliwą ironię. Brawurowo korzysta też ze swojego przywileju starości, pozwalającego na niedbającą o konsekwencje szczerość, oraz z charakterystycznego dla jej pisarstwa skondensowanego sposobu wyrażania myśli. W swoich obserwacjach bywa ostra i prowokacyjna: „Moje dzieci, dorastając, pytały mnie oczywiście o Boga, a ja zawsze odpowiadałam im: »Bóg? Ja nie wiem, nie spotkałam. Mogę wam opowiedzieć o seksie, bo to robię, ale Bóg? Nie miałam okazji«”. Ostatnie fastrygi doskonale więc oddają silną osobowość i temperament pisarki.

Monografia Marty Tomczok jest komplementarna względem wywiadu, a także wydanej w 2014 r. autobiografii Amiel Życie – tytuł tymczasowy. Odnoszę wrażenie, że charakter tej publikacji dobrze określa skojarzenie z midraszem. Dotyka ona bowiem zwłaszcza tych momentów zetknięć twórczości i biografii Amiel, które są enigmatyczne i niejasne. Autorka podchwytuje wszelkie sugerowane przez pisarkę tropy oraz ślady możliwych inspiracji i rozwija je w opowieść problematyzującą rolę literatury w życiu (zwłaszcza osoby ocalałej), a konkretniej – wypracowaną przez pisarkę filozofię życia, dla której założycielskim aktem było ocalenie z Zagłady. Tomczok jako pierwsza badaczka dorobku Amiel upomina się tak dobitnie o kluczowy dla niego topos „powtórnych narodzin” oraz o wpisaną w niego zasadę dialogiczności. W jej ocenie pisarka jest jedyną twórczynią literatury Zagłady, która w wypowiedzeniu doświadczenia ocalenia posłużyła się drugoosobową narracją prowadzoną w trybie solilokwium. Za sprawą budzącej podziw erudycji Tomczok utwory Amiel zostają wprowadzone w szereg kontekstów, co pozwala wyeksponować nowatorstwo jej strategii literackich i umiejętność precyzyjnego nazywania doświadczeń ocalałych, z dobrze znanym w polskich badaniach terminem „osmalonych” na czele.

Moment paradoksalnej korespondencji obu książek ujawni się, jeśli zestawimy ich tytuły. Z jednej strony „ostatnie fastrygi” sugerują perspektywę odejścia i końca, wskazując tym samym na ostatni gest twórczy pisarki. Z drugiej zaś afirmacja życia, na którą zwraca uwagę Tomczok, okazuje się kluczem do zrozumienia wypracowanej przez autorkę strategii literackiej i egzystencjalnej. Wyłaniające się w tym zestawieniu spięcie życia i śmierci wyznacza ramę dwuczęściowej opowieści o Irit Amiel. Jej ostatni rozdział nastąpił 16 lutego 2021 r., w dniu śmierci pisarki. Kilka miesięcy później opublikowano wywiad i monografię. Ten splot okoliczności mówi sam za siebie – tak, słowo ma moc, a literatura jest przedłużeniem życia.

Irit Amiel w rozmowie z Agnieszką Piśkiewicz-Bornstein

Ostatnie fastrygi

Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2021, s. 244

 

Marta Tomczok

Amiel. Życie

Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2021, s. 248

Kup numer