fbpx
fot. Wydawnictwo Dowody
fot. Wydawnictwo Dowody
Martyna Słowik maj 2023

Nie znoszę słowa „pokora”

Kto nie miał jeszcze okazji zapoznać się z myślą Jolanty Brach-Czainy, tom złożony z 12 tekstów i czterech wywiadów stanowi wspaniałą jej esencję.

Artykuł z numeru

Najlepsze miejsce do życia

Od pierwszych stron uderza nie tylko filozoficzna erudycja, ale też ogromna aktualność wielu problemów, które Brach-Czaina dostrzegała już na początku lat 90. XX w. W eseju Progi polskiego feminizmu pisze: „Życie jednostki poddawane było ogromnej presji niszczącej różnorodność, indywidualizm, odbierano człowiekowi wiarę w siebie i przekonanie, że ma prawo kierować się własnym rozsądkiem”. Opisuje w ten sposób dwustronny nacisk, który wywierały na człowieka (w tym zwłaszcza na kobietę) dwie instytucje: komunistyczne państwo i Kościół katolicki. Nie szczędzi przy tym gorzkich słów Polkom – ich postawę nazywa obronną i dowodzi, że to również ona powoduje nie tylko zastój myśli feministycznej, lecz także niekorzystne dla kobiet prawo (m.in. to dotyczące aborcji): „(…) łatwo jest nie wziąć władzy, ale trudno jej nie podlegać”.

Nie ma tu miejsca, by dzielić się zakreślonymi podczas lektury cytatami, pozwolę więc sobie tylko na jeden, pochodzący z odezwy do artystów, kuratorów i dyrektorów galerii. Uważam, że byłby on odpowiednim apelem również do osób, które obawiają się twórczości Brach-Czainy z różnych powodów, a najbardziej ze względu na fakt, iż określała siebie jako feministkę: „Nie chcemy obrażać uczuć religijnych, a że te są nieprzewidywalne, przestrzegamy: osoby, których uczucia mogą być urażone, wchodzą na wystawę na własną odpowiedzialność i z własnej woli!”.


Jolanta Brach-Czaina Rzeczywistość komponowana Wydawnictwo Dowody, Warszawa 2023, s. 310