Podręcznikowo wygląda to tak: śniegu jest coraz mniej, bo tylko nocami mróz jeszcze trzyma. Nabrzmiewają pąki wierzb, zakwitają wawrzynek wilczełyko i przebiśniegi. Zimorodki budują w skarpach rzek i strumieni swoje norki. Budzą się borsuki, ich tropy można coraz częściej znaleźć w brudnym śniegu i błocie. Wracają żurawie, ich klangor niesie się po łąkach i polach. Znikają gile, śnieguły, jemiołuszki. Spłowiały przez zimę pejzaż…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...