„Komuż mógłbym z większą słusznością zadedykować tę satyrę na okrucieństwo i błędy fałszywego proroka niż wikariuszowi i przedstawicielowi Boga prawdy i miłosierdzia?” Taką dedykacją opatrzył Voltaire napisaną w 1736 r. tragedię Mahomet, czyli fanatyzm, przesłaną papieżowi Benedyktowi XIV.
Zdolność rozumienia ironii nie była chyba najmocniejszą stroną Benedykta, bo „wikariusz Boga” dedykację przyjął, rewanżując się autorowi dwoma cennymi medalami. Cenzorzy francuscy okazali się bardziej katoliccy niż papież i nie dali się tak łatwo nabrać: sztuka była zakazana do 1751 r. A i dziś jej inscenizacje wywołują, jak w 2005 r….