Subskrybuj
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów

Kolonializm nasz powszedni

„Droga kręta, niełatwo odnaleźć polski pomnik” – w tym krótkim zdaniu można by streścić obszerny reportaż (właściwie czy to jest reportaż?) Natalii Bryżko-Zapór Pogranicze wszystkiego. Podróże po Wołyniu. Autorka przez ponad 400 stron prowadzi nas po Wołyniu, ale – paradoksalnie – najbardziej na tych terenach interesuje ją Polska”.

Kiedy zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Czarne w serii „Sulina” Pogranicze wszystkiego, pomyślałam: „Wreszcie aktualna reporterska książka o Wołyniu”. Poprzeczka w tekstach o Wołyniu postawiona jest bardzo wysoko, mimo że większość z nich to prace historyczne koncentrujące się na zbrodniach, np. Polska–Ukraina: trudne pytania albo raporty z badań (tu na uwagę zasługuje projekt prowadzony przez Aleksandrę Zińczuk Pojednanie przez trudną pamięć. Wołyń 1943, który przez zaangażowanie badaczy i badaczek z Polski i Ukrainy może być uznawany za udany przykład pisania o dwustronnych relacjach w tym regionie). Reportaż Natalii Bryżko-Zapór mógł zaktualizować wiedzę na temat Wołynia, który w pamięci zbiorowej pozostaje naznaczony traumą….

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Za wyborem i życiem