System, o którym chcielibyśmy zapomnieć – system, który wypieramy od dekad. „Pan” bił, „niewolnik” był bity. Arytmetyka przemocy wyznaczała ramy rzeczywistości, naszej niegdysiejszej rzeczywistości… I choć nie chcemy pamiętać o tej trudnej przeszłości, nie chcemy utożsamiać się z ofiarami „folwarcznego układu”, to ten system nadal gdzieś głęboko w nas tkwi, nadal odciska piętno w naszej zbiorowej świadomości. Jednak faktów nie da się przeinaczyć: w „czasach chłopstwa i szlachty” grubo ponad 90% ludzi zamieszkujących tereny Rzeczypospolitej stanowiły ofiary pańszczyzny, a zaledwie kilka procent to byli oprawcy. Jednak dziś wolimy utożsamiać się z katami i wyzyskiwaczami, tymi możniejszymi i szlachetniej urodzonymi od naszych prawdziwych przodków – chamów, służących, niewolników… Warto więc zapytać: jak to się stało i co z tego wynika?
Ostatnimi czasy fani „historii ludowej”…