Czy jesteś pewna, że twój kot jest kotem? – zapytała mnie kiedyś przyjaciółka.
Popatrzyłyśmy na Dropsa siedzącego na stole między nami. Wyglądał jak kot, mruczał jak kot, lizał sobie łapę jak kot, a jednak nie byłam pewna.
Pojawienie się Dropsa w moim życiu to piękny przypadek – pojechałam do schroniska, żeby zaadoptować jego siostrę Dziubę, puchatego biało-rudego kotka, którego zobaczyłam na Instagramie Olgi Drendy. Jednak właścicielka schroniska na różne sposoby przekonywała mnie, żebym wzięłam parę. Siedziałam w sali pełnej małych kotków, jak w jakiejś dziecięcej…