Po pierwsze bowiem, publikacja ta dokonała się wbrew woli autora, który nie życzył sobie pośmiertnych wydań jakichkolwiek swoich ineditów. Po drugie, pewną ekscytację budzi fakt, że w trakcie redakcji tej właśnie książki Foucault zmarł, a nie była to śmierć zwyczajna. Był jedną z pierwszych szeroko znanych ofiar AIDS. Po trzecie, uwagę przykuwa temat – ateista kojarzony z lewicową perspektywą koncentruje się w tej książce na wczesnym chrześcijaństwie. Dla czytelników jego wykładów nie jest to jednak żadne zaskoczenie. W „Znaku” też już o tym pisaliśmy. Dlatego skupię się na innych sprawach.
Przede wszystkim problematyka Wyznań ciałastanowi bezpośrednią…