70 lat tradycji. Inspirujemy Prowokujemy Dyskutujemy

Dyskretni bohaterzy

Nakładem wydawnictwa Czarne ukazała się znakomita książka – Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie, czyli zbiór wywiadów, które z czołowymi polskimi tłumaczami literatury polskiej przeprowadziła Zofia Zaleska.

To istotna pozycja – m.in. ze względu na fakt, że choć w Polsce coraz bardziej podkreśla się rolę tłumaczy (świadczą o tym przyznawane im od niedawna nagrody), są oni wciąż niedoceniani i często nisko opłacani. Michał Kłobukowski, tłumacz literatury anglosaskiej, skarży się w jednej z rozmów: „W stopce pod recenzją teatralną wymienia się nazwiska czterech charakteryzatorek i ani jednego tłumacza”. Przywołuje też treść ogłoszeń: „Poszukuję redaktorów do opracowywania tekstów przepuszczonych przez Google translator”. Zdarza się nawet, że wydawca zamawia próbki przekładu kolejnych fragmentów książki u tłumaczy, kompiluje i otrzymuje polską wersję za darmo – później jednak bohater w jednym rozdziale wyciąga rewolwer, a w następnym chowa pistolet.

Tłumacze wyjaśniają, że aby przełożyć tekst, nie wystarczy władać językiem, trzeba zrozumieć pisarza. Małgorzata Łukasiewicz: „Czy ja tłumaczę z niemieckiego? Chyba raczej tłumaczę autorów, którzy owszem, piszą po niemiecku, tylko każdy inaczej i na swój sposób”. Bohaterzy wywiadów wchodzą w intymną relację z książkami, lepiej niż oni znają je pewnie tylko autorzy. Zaleska wykorzystuje tę dogłębną znajomość książek i wiele miejsca poświęca rozmowom o samej literaturze. Czytelnik z zainteresowaniem przeczyta rozważania o Zoszczence, Kunderze, Flaubercie czy Coetzeem, choć niektóre fragmenty są raczej specjalistyczne niż popularyzatorskie i wymagają już na wstępie znajomości tematu.

Książka jest pełna smaczków: Ireneusz Kania opowiada np., że gdy oryginały zaginęły, dysponowaliśmy tylko tłumaczeniami starożytnych tekstów – wówczas musieliśmy „tłumaczyć je wstecz”, aby wskrzesić pierwowzór. Przytoczona jest też metoda na „rybkę”, którą – całe szczęście – wykorzystuje się coraz rzadziej: zgodnie z nią najpierw filolog przygotowuje surowy przekład, następnie siada do niego poeta i pisze na jego podstawie wiersz (Pablo Nerudę tłumaczyli tak Gałczyński i Iwaszkiewicz).

Szacunek budzi erudycja Zaleskiej, która mimo wielości tematów jest do każdego znakomicie przygotowana. Cieszy również, że każda z rozmów różni się od pozostałych – sztuka przekładu jest tematem względnie wąskim, a dziennikarka ustrzegła się standaryzacji wywiadów. Czytelnikowi brakować może za to zdjęć ich bohaterów.

Zaleska stawia wiele istotnych pytań, m.in.: jaka jest misja tłumacza (tłumaczący z kilkunastu języków Kania chce „zainteresować czytelnika w takim stopniu, żeby nabrał on ochoty na przeczytanie oryginału”), czy trudniej przełożyć prozę czy poezję (Kłobukowski powołuje się na Brodskiego, który twierdził, że pisanie prozy i poezji różni się tym, iż proza jest jak samochód – jeśli zepsuje się na drodze, naprawimy i jedziemy dalej; poezja zaś przypomina samolot – jeśli w locie coś nawali, koniec) albo czy przekład może być lepszy niż oryginał? Ciekawe jest też pytanie o granice swobody tłumacza. O ile bowiem wymyślanie nowych słów nie budzi kontrowersji (Kłobukowski np. przełożył Big Friendly Giant jako Wielkomilud), o tyle wymyślanie nowych wątków – już tak. W Trylogii nowojorskiej Austera bohater, codziennie spacerując po mieście, wydeptuje literę, z liter powstają słowa. Kłobukowski z liter, które „wydeptano” w oryginale, chciał – zmieniając kolejność akapitów – ułożyć polski napis, zabrakło mu jednak jednej literki – „i”. Postanowił więc dopisać bohaterowi jeden spacer i wysłał go na przechadzkę do Riverside Park, który jest wąskim pasem zieleni.

Wszystko to pokazuje, że tłumacz nie jest rzemieślnikiem, ale artystą. Oby Przejęzyczenie przyczyniło się do docenienia roli tych dyskretnych bohaterów.

_

Zofia Zaleska

Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie

Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2015, s. 376

 
 

Zapisz się do newslettera!

Otrzymasz 35% kod rabatowy na dowolny numer miesięcznika oraz informacje o promocjach, wydarzeniach i spotkaniach autorskich

email marketing zapewnia MailPlanner

Newsletter