Mateusz Burzyk
Punkty odniesienia czerwiec 2026

Punkty odniesienia

W pokoju, w którym pracuję w redakcji, wiszą trzy plakaty – to okładki magazynów „The New Yorker”, „The Atlantic” i „Znaku”. Nasz miesięcznik jest spośród nich najmłodszy, narodził się
w 1946 r., podczas gdy „The Atlantic” w połowie XIX w., a „The New Yorker” 101 lat temu

Artykuł z numeru

O czym śni Ameryka?

O czym śni Ameryka?

Za najlepszy edytorial do czerwcowego „Znaku” uważam rozpoczynający się na s. 61 felieton Małgorzaty Rejmer. Zapraszam do jego wnikliwej lektury. Sadzę, że nie byłbym w stanie napisać tekstu, który w sposób bardziej obrazowy i kąśliwy zarazem rozprawiałby się z mitem Ameryki i uświadamiał, że znaleźliśmy się w momencie, gdy rozstrzyga się jej przyszły kształt. Czy określą go technobaronowie z Doliny Krzemowej, czy może pojawi się na horyzoncie nowy, bardziej równościowy american dream?

Wykorzystam tę przestrzeń w innym celu. Jako czytelnicy i czytelniczki wiecie doskonale, że wydania papierowe stanowią nasze oczko w głowie. Pracujemy nad nimi całym zespołem, co miesiąc zapraszając starannie dobrane grono autorek i ilustratorów. Od stycznia wszyscy prenumeratorzy otrzymują swoje egzemplarze w specjalnie zaprojektowanych kopertach, bo zależy nam, by spotkanie z naszym miesięcznikiem było od początku wyjątkowym doświadczeniem. „Znak” jednak to także m.in.: autorskie newslettery, podkasty, playlisty do słuchania (sprawdźcie na Waszej ulubionej platformie z audiobookami) oraz różne formaty elektroniczne do czytania.

W czerwcu uruchamiamy nową odsłonę strony internetowej. Naszym celem było usunięcie barier w dostępie do treści, które przygotowujemy. Zależało nam zarówno na lepiej dobranych rekomendacjach artykułów, bardziej przyjaznym przeszukiwaniu archiwum (w końcu jesteśmy magazynem z doświadczeniem – w tym roku kończymy 80 lat!), jak i na wygodniejszych metodach logowania, zakupu oraz dostawy. Rzeczą absolutnie unikalną będzie nowy rodzaj prezentacji treści – obok podziału tematycznego zaproponowaliśmy także sześć kategorii odpowiadających potrzebom czytelniczym: wyciszenie, odwaga, wiedza, kreatywność, refleksja, zachwyt. Mamy nadzieję, że dzięki temu łatwiej traficie na właściwy artykuł lub wywiad.

Strona to też dobre miejsce, by opowiedzieć o sobie i o wartościach, w które się wierzy. Jako jedna z pierwszych redakcji w Polsce jasno określamy więc zasady korzystania ze sztucznej inteligencji. Nie jesteśmy przeciwko AI, ale absolutnie nie może ona generować treści. „Znak” to przestrzeń ludzkiej pracy – autorek i ilustratorów, redaktorów i korektorek – a maszyna stanowi narzędzie pomocnicze.

W pokoju, w którym pracuję w redakcji, wiszą trzy plakaty – to okładki magazynów „The New Yorker”, „The Atlantic” i „Znaku”. Nasz miesięcznik jest spośród nich najmłodszy, narodził się

w 1946 r., podczas gdy „The Atlantic” w połowie XIX w., a „The New Yorker” 101 lat temu. Cieszymy się, że możemy kontynuować tradycję pisma, które tworzyły wcześniej tak inspirujące postacie jak Hanna Malewska czy Jacek Woźniakowski, i jednocześnie, szukając bodźców do rozwoju, zerkamy za ocean, do tych miejsc, w których wzorcowo funkcjonują tak formaty prasy drukowanej, jak i cyfrowej. To dobre amerykańskie punkty odniesienia: wiarygodne, patrzące władzy na ręce, przygotowane z namysłem i estetycznym smakiem. Podzielamy te same wartości. Bądźcie razem z nami.

Chcesz przeczytać artykuł do końca?

Zaloguj się, jeden tekst w miesiącu dostępny bezpłatnie.

Zaloguj się