Trudno nie zwrócić uwagi na sposób, w jaki prezentowane jest polskie tłumaczenie powieści uznanej i doświadczonej słowackiej pisarki Denisy Fulmekovej. Porównania do amerykańskiego Salem z automatu przywołują popularne teksty kultury: już nawet nie dramat Arthura Millera sprzed 70 lat, ale film z poł. lat 90. Twarz Winony Ryder z miejsca przesłania twarz tytułowej Agáty. Tak pracują obrazy, trudno się im oprzeć. Rozumiem: porównania bywają dźwignią handlu, ale też bywają gwoździem do trumny. Takie ustawienie lektury, w której mamy zobaczyć „słowackie Salem” w powieści Fulmekovej, wcale nie oddaje Agácieprzysługi. Mówi o tym, że „amerykański sen” jest wciąż mocnym punktem odniesienia, tamtejszy przemysł rozrywkowy zaś trwale ukształtował naszą wyobraźnię. A przecież nie…
dr literaturoznawstwa, krytyczka literacka. Autorka książki Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg (2014). Prowadzi zajęcia w Katedrze Krytyki Współczesnej przy Wydziale Polonistyki UJ. W miesięczniku zajmuje się rubryką Stacja: literatura.