Przypominam go w setną rocznicę urodzin autora, która przypadła we wrześniu tego roku. Wielkich obchodów nie było, a szkoda, bo okazja była wyjątkowa. Przypominam, bo jest to jedno z arcydzieł, które wyszły spod jego pióra.
Wiersz ten od pierwszych wersów wprowadza nas w stan zakłopotania, zagubienia. O czym właściwie się tu opowiada? Co to za sytuacja? Sen? Tak, to może być sen, bywa, że we śnie nasza tożsamość nagle się podwaja i rozdwaja. Oto zjawia się ktoś, kto jednocześnie jest i nie jest mną. Może jest moją duszą? Może jakąś zepchniętą w podświadomość częścią mnie? A jeśli to…