Klucz do obszernej, bo ponad 600-stronicowej, pracy Larry’ego Wolffa kryje się w prowokującym tytule, który mówi o „wynalezieniu” (inventing) Europy Wschodniej zamiast jej „odkryciu” (discovering). To gest przeczący podstawowym intuicjom: obszary geograficzne zdają się przecież przedmiotem odkrywania, gdy to, co istniało, ale pozostawało nieznane, zostaje rozpoznane i nazwane. Wynalazki za to nie istnieją dopóty, dopóki nie dokona się ich skonstruowania. Jak jednak konsekwentnie przekonuje Wolff, powszechne dziś pojęcie Europy Wschodniej zostało wynalezione, a jego twórców odnajduje nie w XX-wiecznych teoretykach polityki, ale w filozofach Oświecenia. W…
Doktorant w Szkole Doktorskiej Nauk Humanistycznych UJ, współpracuje z miesięcznikiem "Znak".