Cześć, piękna. Nikt tak do mnie nigdy nie napisał. Poprosiłam najstarszą córkę, żeby mi pomogła przyciąć to zdjęcie i coś z nim zrobić, coś podkreślającego ogromną atrakcyjność w profilu, a poniżej profilu jestem już po prostu gruba. Ogromna atrakcyjność. Co on miał na myśli? Czy widać tę ogromność? Podobno są mężczyźni, którym się to podoba. Ale podobno nie ma takich mężczyzn. Zresztą zdjęcie jest sprzed trzech czy czterech lat. Trochę schudłam ostatnio. Bo znalazłam w internecie przepisy na odchudzanie. W internecie głównie szukam przepisów i wzorów do haftu krzyżykowego, najchętniej jakieś aniołki, obrusy z wzorem świątecznym. Z koleżankami do siebie często dzwonimy, że się powinnyśmy w końcu odwiedzić, lecz nie chce nam się iść nigdzie, trzeba się ubrać, pomalować, za dużo roboty, żeby gdzieś chodzić. Ale ja mu tego wszystkiego nie mogę powiedzieć. Cześć, piękna. Nikt tak do mnie nigdy nie powiedział, piękna. Ja też nie jestem taka pierwsza lepsza głupia, żeby dla każdego, co mi powie, że mu się podobam, zaraz kieckę zadzierać. Zresztą nie wiem, skąd mam wiedzieć, może bym i zadarła, tylko nikt mi tak nie mówi. Piękna. Czyli że ja mu się podobam. I żeby go przyjąć do grona znajomych. Przyjęłam. Pokazałam córce. Ej,…
Mieszka i pisze w Krakowie. Autorka powieści Szopka (2012), On (2016), Przez (2020), Kąkol (2021), Żaden koniec (2023) oraz zbioru opowiadań Świat dla ciebie zrobiłem (2017). Nominowana do Nagrody Literackiej Nike, Paszportów „Polityki”, Ogólnopolskiej Nagrody...