Na pierwszy rzut oka pomysł jest doskonały – stworzyć klinikę przeszłości, w której kuracjusze (cierpiący na chorobę Alzheimera czy zaburzenia pamięci) będą mogli oddać się paliatywnym wspomnieniom i powrócić do najlepszych momentów swojego życia. Najpierw powstaną pokoje, a w nich meble, płyty, gazety, plakaty i pozostałe przedmioty używane w latach 60. XX w. Później pokoje zmienią się w domy, domy w dzielnice, te zaś – w całe miasta z przeszłości. Trzeba też będzie odtworzyć pozostałe minione dekady i odpowiednio je zróżnicować, bo inaczej żyli robotnicy, inaczej studenci, a jeszcze…
Dr nauk humanistycznych, filolog, krytyk literacki. Zajmuje się literaturą XX w., współczesną prozą polską i melancholią.