Jeśli naprawdę dotyka i obchodzi nas dzieło, potrącając w nas mocno struny zachwytu, zdumienia, odkrycia, ale też sprzeciwu i protestu, to zwykle chcemy się czegoś dowiedzieć o autorze, i to czegoś więcej, niż dzieło samo nam objawia. Bo choćbyśmy nie wiedzieć jak żarliwie głosili zasadę autonomii sztuki – przecież nie unieważnia ona pytania o źródło dzieła, o kształt życia i wyobraźni jego twórcy. Niekiedy to pytanie przesłania dzieło samo, bo twórca okazuje się ciekawszy od utworu albo dzieło okazuje się elementem autokreacji czy wreszcie nie jesteśmy w stanie zinterpretować go inaczej jak w kluczu biograficznym lub psychologicznym. Niezależnie jednak od tego, czy autor przesłania swe dzieło i sam staje się obiektem naszych przeżyć estetycznych i poznawczych, czy poprzez niego szukamy dostępu do dzieła, tropienie wiarygodnych źródeł dla poznania twórcy jest wysiłkiem zaspokajającym potrzebę prawowitą i owocną. Popularność biografii artystów i uczonych świadczy, mam nadzieję, o takiej właśnie potrzebie, a nie tylko o chęci zajrzenia za życiowe kulisy osoby…
wieloletni członek redakcji miesięcznika „Znak”, prezes S.I.W. Znak, działacz opozycji demokratycznej, publicysta, tłumacz. Uczestnik ekipy Tadeusza Mazowieckiego w latach 1989—1990. Członek władz organizacji społecznych, m.in. Fundacji Batorego, KiKu, Fundacji Roberta Schumana, PENClubu. Odznaczony m.in. Krzyżem...