Peter GizziUpiorne branie na odległość Dziś w nocy chcę używać wszystkich słów. Takich słów, co otwierają dyskusję na tylnym siedzeniu. Słów jak sprzęt, co rozkołysze ogromną dyskotekę nocy. Zapomnij o świetle dnia, wolę ciemne czułości. Wolę słońce nocą, kiedy dyskusja pobudza obraz w srebrnym jak rtęć prądzie przydennym. Teraz mam w użyciu wszystkie słowa. Dziś w nocy jestem jak niebo, rozedrgany. Ciało odpada w cieniste słowo. Ciche, intymne, zwarte, takie, co budzi we mnie gusła. Rozkiełznać się jak czasownik. Wirować do woli, balować…
Redaktorka miesięcznika „Znak”, recenzentka, absolwentka krytyki literackiej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Opiekunka rubryki "Wśród możliwości"