Nie ma czegoś takiego jak starość. Jest życie, i jest śmierć” – powiedziała mi ostatnio przyjaciółka po pięćdziesiątce. „Jesteśmy starzy wtedy, kiedy myślimy o sobie, że jesteśmy starzy” – usłyszałam od innej, nieco od niej młodszej. Zanotowałam w głowie te zdania, jakbym wkładała koraliki do kieszeni, ze świadomością, że prędzej czy później je wyciągnę i się do nich uśmiechnę.
Małgorzata Rejmer, ta fizjonomia, którą widzą ludzie, to tylko wypadkowa loterii genetycznej, fasada ulegająca powolnej…