Wychodzi jako jedna z pierwszych. Jakiś młodzieniec pomaga jej z walizką. Bordowa, skajowa, stara jak świat walizka, która pamięta czasy ZSRR. Z patką i kłódką zamykaną na kluczyk, który zwykle gdzieś się zapodziewa, ale nie u niej, ona ma takie rzeczy pod kontrolą.
Wysiada z pociągu, jest taka malutka, mniejsza, niż ją zapamiętałam. Delikatne jasne włosy, które nigdy nie zdążyły pokryć się siwizną, jak zwykle ze świeżo zrobioną trwałą. Loczki, czerwone usta, miękkie, delikatnie zaróżowione policzki….